Dodatki do żywności – środki konserwujące, polepszacze, spulchniacze, barwniki

Trucizna nasza codzienna

Część 2

Pierwsza część artykułu dostępna > tutaj

Stosowane są w procesie produkcji żywności, jej przygotowania, przechowywania czy transportu. Towarzyszą nam wszędzie i na każdym kroku.

Bomba chemiczna jest obecna nie  tylko w żywności ale też w kosmetykach, środkach czystości,  dywanach, odświeżaczach powietrza, farbach itd.

Zła jakość współczesnego pożywienia i nagminne stosowanie dodatków chemicznych przez producentów żywności  skutkuje znaczącym wzrostem liczby chorób alergicznych, osłabioną odporności immunologiczną i wzrostem liczby osób przewlekle chorych.

Niestety nikt nie prowadzi długoterminowych badań nad wpływem dodatków do żywności na zdrowie człowieka. Dlatego w naszym i przyszłych pokoleń interesie jest dokładne studiowane etykiet by świadomie zadbać o zdrowie własne i naszych dzieci.

Gdzie kryją się pułapki?

Najczęściej w nazwach produktów, które zawierają sowa klucze: „pasztet domowy”, „tradycyjny”, „ z komina”, „bez GMO”, „identyczny z naturalnym”, „wiejski” itd. Wszystkie te wyrazy kojarzą się z naturą, czystością, domem, ukochaną babcią, która zawsze przygotowywała wędlinę czy chleb zgodnie z tradycyjną recepturą. Zawsze chętniej sięgamy po produkty, które zawierają powyższe słowa klucze, bo dobrze nam się kojarzą.

Oto skład polędwicy z komina dostępnej w jednym z supermarketów:

polędwica wieprzowa (64%), woda, sól, białko sojowe, stabilizatory: E451, E450, E452, substancja zagęszczająca: E407, E415, wzmacniacze smaku: E621, E635, błonnik roślinny (owies), glukoza, cukier, białko wieprzowe, przeciwutleniacze: E316, E301, przyprawy, ekstrakty przypraw, błonnik pszenny (gluten), regulatory kwasowości: E262, E327, E331, syrop glukozowy, aromaty (soja) w tym aromat dymu wędzarniczego), czosnek (dwutlenek siarki i siarczyny), substancja konserwująca: E250.

E451, E452 (emulgator) – nadmierne spożycie może przyczyniać się do upośledzenia wchłaniania żelaza, wapnia, magnezu, może nasilić objawy osteoporozy.

E450 – emulgator, stabilizator – nadmierne spożycie może prowadzić do uszkodzenia nerek, zmniejszenia gęstości kości.

E407 (karagen, zagęstnik) – nie powinien być spożywane przez dzieci (patrz skład parówek, które dzieci tak chętnie jedzą), w badaniach na zwierzętach wykazano jego rakotwórczy charakter, nadmierne spożycie może powodować owrzodzenia przewodu pokarmowego.

E407 (stabilizator, zagęstnik) – nadmiar prowadzi do wzdęć, mdłości, biegunki.

E621 (glutaminian sodu) – można go znaleźć w kostkach rosołowych, gotowych sosach, daniach ze słoika, mieszankach przypraw, chipsach,  panierkach do mięs, konserwach, koncentratach, pasztetach. Podejrzewany o właściwości teratogenne (uszkadzające płód), częste spożywanie produktów zawierających glutaminian sodu sprzyja rozwojowi otyłości, zaburzeniom hormonalnym.

E635 (wzmacniacz smaku), E327 (regulator kwasowości) – niezalecany dzieciom.

Spójrzmy na szynkę babuni:

mięso wieprzowe z szynki (83%), woda, sól, stabilizatory: trifosforany, karagen, białko sojowe, maltodekstryna, glukoza, cukier, hydrolizat białka słonecznikowego, przeciwutleniacz: askorbinian sodu, ekstrakt drożdży, aromaty, ekstrakty przypraw, substancja konserwująca: azotyn sodu

Azotyn sodu (E250) – konserwant, zakazany w niektórych krajach, może powodować zawroty głowy, mdłości, niedozwolony u dzieci poniżej 6. miesiąca życia. Niestety w soku żołądkowym ulega przemianie do nitrozoamin, które są rakotwórcze.

Lista dodatków stosowanych w produkcji żywności jest coraz dłuższa. Obecnie producenci żywności i kosmetyków mogą korzystać z ponad 10 tys. tego typu środków  (źródło: Bill Statham E213. Tabele dodatków i składników chemicznych).

Musimy pamiętać, że producentom żywności nigdy nie będzie zależeć na zdrowiu konsumenta ale na zyskach ze sprzedaży. Produkty żywnościowe są przygotowane do zalegania na półkach sklepowych przez kilka miesięcy, co też jest związane z obecnością wielu substancji konserwujących.

Warto się zastanowić po jaki produkt sięgamy, czytajmy etykiety, w miarę możliwości przygotowujmy posiłki sami , wtedy w 100% jesteśmy świadomi z czego się składa. „Produkty spożywcze mogą w pewnych przypadkach zawierać składniki w ilości poniżej 2%, które nie muszą być wymienione przez producenta na etykiecie produktu” (Julita Bator „Zamień chemię na jedzenia”). Czy ktoś ma nad tym kontrolę? Zanim znajdziemy odpowiedź na to pytanie sami zadbajmy o swoje zdrowie, stając się świadomymi konsumentami. Wybierajmy żywność nieprzetworzoną, organiczną, pochodzącą z naturalnych hodowli.

Marta Dychtoń

Marta Dychtoń

Doradca żywieniowy i studentka dietetyki. Prywatnie mama dwóch małych urwisów, których zdrowie jest najcenniejsze. Stąd zainteresowanie tematyką żywienia nie tylko osób zmagających się z różnego rodzaju chorobami ale również odnoszącą się do najmłodszych.
Marta Dychtoń

Latest posts by Marta Dychtoń (see all)

Dodaj komentarz