Re: Re: coś na poprawę humoru

Anonymous dnia #12548

Do kancelarii adwokackiej przychodzi staruszka i prosi o poradę.
Po jej udzieleniu pyta adwokata:
– Ile płacę?
– Sto złotych – odpowiada adwokat.
Staruszka sięga do portmonetki, wyciąga sto złotych i podaje
adwokatowi. Niestety staruszka nie zauważyła, bo słaby wzrok miała, że
do tych stu złotych przykleiła się jeszcze jedna setka. Adwokat
natychmiast zauważył, ale wziął dwie sklejone setki…
I w tym momencie zaczął go nękać dylemat etyczny:
– Podzielić się ze wspólnikiem czy się nie podzielić?

Loading...