Re: Re: Własna działalność

Anonymous dnia #11711

Nie ma tu żadnej uszczypliwości. Może jesteś przewrażliwiony ;)

Nie wgłębiałam się w tą ustawę i próbowałam jej rozkładać na części pierwsze. Może lepiej zapytaj prawnika. Ja mówię tylko jaki jest stan rzeczy bo znam to z autopsji.

Może i nie powinno się uogólniać. Gamoniami bym ich nie nazwała, ale zdarzają się osoby, które może po prostu nie są dobre w tym co robią. Uwierz, że “ułożenie diety” to jeden z bardzo wielu elementów dietetyki i to wszystko nie kręci się tylko wokół komponowania jadłospisów. Nie sądzę, żeby osoba po kursie wiedziała więcej od osoby, która skończyła studia, tylko dlatego, że się tym interesuje i kształci się sama. Przynajmniej jeszcze takiej nie spotkałam, ale jeśli spotkam to będę bardzo pozytywnie zaskoczona.

Ja mogę interesować się np. budownictwem, ale nikt nie pozwoli mi budować, tylko dlatego, że się tym interesuje i przeczytałam kilka książek. Z dietetyką mam nadzieję też tak wkrótce będzie. Może nastaną przepisy, które wyeliminują pseudo dietetyków, a uszanują profesjonalistów. I co bardzo ważne – zmuszą kobietki czy facetów po kursie, którzy się tym fascynują, aby swoją wiedzę potwierdzili na szanowanej uczelni i z czystym sumieniem wzięli na siebie odpowiedzialność za pacjentów.

Loading...