Przed nami wakacyjne podróże. Jeśli planujesz dalszy wyjazd, jest duża szansa, że czeka Cię lot samolotem. A lotnisko pachnie kawą, perfumami z duty free i świeżo podgrzaną pizzą. W hali odlotów nie ma czasu na slow food. Ktoś nerwowo sprawdza godzinę wejścia na pokład i nawołuje dzieci. Ktoś inny ciągnie za sobą walizkę z naklejką z poprzednich wakacji. Jest wcześnie rano, jeszcze przed śniadaniem, ale już za późno, żeby spokojnie zjeść coś w domu.
Wtedy pojawia się klasyczny podróżny dylemat: co zjeść na lotnisku? Najlepiej tak, żeby nie przepłacić. Ale też, by nie przesadzić z ciężkostrawnym posiłkiem i nie zaczynać urlopu od uczucia senności albo bólu brzucha. To na pewno ostatnie, czego chcemy w samolocie.
Kluczowy wybór: kupić czy wziąć ze sobą?
W hali odlotów na większych lotniskach zwykle nie brakuje miejsc, w których można coś zjeść. Pachnące croissanty kuszą masłem. Kanapki z chłodni obiecują szybkie rozwiązanie. Burger z frytkami wydaje się nagle bardziej atrakcyjny niż zwykle. Zwłaszcza gdy do lotu zostały jeszcze dwie godziny.
A przecież jedzenie w podróży zaczyna się często dużo wcześniej niż przy lotniskowej kasie. Już podczas pakowania warto zadać sobie drugie pytanie: jakie jedzenie zabrać do bagażu podręcznego? Błahostka? Nie do końca. Trzeba jeszcze przejść kontrolę bezpieczeństwa bez stresu.
Sprawę komplikuje też godzina odlotu. Potrafi czasami kompletnie rozregulować nasz zegar biologiczny. Częste loty, nieregularne godziny pracy i zmiany stref czasowych mogą zaburzać rytm okołodobowy. Dobrze widać to między innymi w badaniach prowadzonych wśród personelu pokładowego. W praktyce wiele osób próbuje wtedy ratować się kawą, choć nadmiar kofeiny nie zawsze pomaga. Zwłaszcza gdy zależy nam na odpoczynku lub spokojnym trawieniu w podróży. [2].
Jakie jedzenie w bagażu podręcznym przejdzie przez kontrolę bezpieczeństwa?
Odpowiedź może być nieco bardziej skomplikowana niż się wydaje. Wystarczy jednak przyswoić sobie proste zasady i będziemy bezpieczni.
Po pierwsze: koniecznie przeczytaj zasady dozwolonego bagażu przed lotem. Są one na terenie Europy dość podobne. Potrafią jednak się zmieniać i różnić drobnostkami.
Przez kontrolę bezpieczeństwa najpewniej przejdzie jedzenie stałe, suche, zwarte i zapakowane. Problem zaczyna się przy wszystkim, co można wylać, rozsmarować, wycisnąć, rozpylić albo uznać za żel/pastę/krem.
W UE płyny w bagażu podręcznym zasadniczo muszą być w pojemnikach do 100 ml. Pakowane są do jednej przezroczystej torby o pojemności do 1 litra. Dotyczy to także żeli, kremów i past, a nie tylko napojów [3,4].
Zasady mogą różnić się między lotniskami i zmieniać wraz z typem kontroli bezpieczeństwa. Na niektórych lotniskach pojawiają się nowe skanery. Dlatego przed lotem warto sprawdzić aktualne wytyczne konkretnego portu lotniczego.
Co z tymi napojami?
Z uwagi na wspomniane obostrzenia większość podróżnych rezygnuje z zabierania ze sobą napojów. To kluczowy błąd dietetyczny. Bardzo łatwo się odwodnić. Trzeba też wiedzieć, że wilgotność w kabinie samolotu jest znacznie niższa.
Jeśli nie chcemy przepłacać za wodę na terenie lotniska, która potrafi kosztować kilkukrotność ceny na mieście – można zabrać pustą butelkę. Można zwykle przenieść ją przez kontrolę bezpieczeństwa, a następnie napełnić po kontroli. O ile na lotnisku jest dostęp do wody pitnej. To dobry wybór, jeśli jesteśmy na terenie kraju z wysokim poziomem jakości wody kranowej. Może być też pułapką w przypadku krajów egzotycznych. Dla pewności niektórzy preferują też butelki z filtrem. Warto pamiętać, że filtry nie będą skuteczne w przypadku potencjalnych bakterii w wodzie pitnej.

Jakie jedzenie do bagażu podręcznego?
- Kanapki (o neutralnym zapachu dla komfortu innych podróżnych)
- Wrapy i tortille
- Wafle ryżowe i krakersy
- Batony zbożowe i proteinowe
- Orzeszki, pestki, suszone owoce
- Owoce i warzywa (tu przeczytaj o przepisach fitosanitarnych w dalszej części)
Wyjątki: jedzenie dla dzieci i żywność przeznaczenia medycznego
Dla małych dzieci istnieją wyjątki dotyczące mleka i potraw – ale należy je oddzielnie zgłosić przy kontroli. Podobnie jest ze specjalną żywnością medyczną. Możemy jednak być poproszeni o dowód autentyczności [3,4].
Na co uważać?
- Jogurty, maślanki, masło, sosy – mogą podlegać limitom 100ml
- Zupy, smoothie, koktajle – to napoje
- Wszystkie produkty, które mogłyby się przelać, rozpłynąć w trakcie podróży
- To co intensywnie pachnie: jajka na twardo, ryby, pachnące sery, cebulowe i czosnkowe potrawy i wędliny. Tu chodzi o innych pasażerów.
Uwaga na przepisy fitosanitarne
Jeśli przejdziemy przez kontrolę, pamiętajmy, że czasem nie wszystko uda nam się zjeść na lotnisku lub w samolocie. I tutaj często czeka nas niespodzianka. Przepisy fitosanitarne krajów docelowych potrafią zabronić wwozu niektórych produktów.
Najbardziej ryzykowne są owoce, warzywa, nabiał i wędliny.
Co dietetyk by polecił do samolotu?
Na lot krótki do 2 godzin: weź banana i garść orzechów. Możesz napić się przed przejściem kontroli bezpieczeństwa. Jeśli podróżujesz krótkim lotem rejsowym, sprawdź wcześniej, czy przewoźnik oferuje poczęstunek. Na wielu trasach może być on symboliczny albo dodatkowo płatny.
Na lot średni do 5 godzin: pełnoziarniste pieczywo z pieczonym kurczakiem lub tofu. W tym sałata i papryka – bardziej sycąca niż słodka przekąska, ale nadal wygodna i „samolotowa”. Przed kontrolą wypij napój, którego nie możesz zabrać dalej, a po kontroli napełnij pustą butelkę lub kup wodę.
Na lot długi powyżej 5 godzin: podobna kanapka jak powyżej. Dodaj też przekąskę w postaci orzechów, suszonych owoców. Przyda się, jeśli catering samolotowy nie będzie trafiony. Pamiętaj koniecznie o zaopatrzeniu się w wodę.

Catering w samolocie – tak czy nie?
Catering lotniczy podlega procedurom bezpieczeństwa żywności. Dlatego dla większości pasażerów jest standardowo bezpiecznym wyborem. Nie oznacza to jednak, że zawsze będzie najlepszy pod względem wartości odżywczej, sytości czy dopasowania do potrzeb osób z alergiami i nietolerancjami [1]. Z drugiej strony na krótkich trasach raczej będą to produkty mające „zaspokoić głód” bardziej niż dostarczyć wartości odżywczych. Oczywiście poza wliczonym w koszt biletu poczęstunkiem istnieje możliwość doboru dodatkowego jedzenia. Z drugiej strony warto zaplanować swoje własne jedzenie wcześniej, by nie ratować się „mniejszym złem” w menu, gdy dopadnie nas już duży głód.
A co kupić na lotnisku?
Czasami nie będziemy mogli przyrządzić sobie dobrej „wałówki”. Szczególnie jeśli wracamy już z podróży. Na lotnisku przeważają produkty przetworzone lub już spakowane. Większość pasażerów decyduje się wtedy na ciężkostrawne produkty fast food. Zaletą jest to, że wybór jest dość prosty i jakość jest bardzo przeciętna – lecz przewidywalna. Szczególnie jeśli jesteśmy w egzotycznym kraju, międzynarodowe sieci restauracji mogą być wybawieniem.


Zwróćmy natomiast uwagę na to, by starać się jeść mniej więcej to, na co zdecydowalibyśmy się w domu. Dobrą zasadą dietetyczną jest to, by zachować bilans produktów jak w zdrowym talerzu. Dajmy organizmowi się odżywić, a nie tylko dostarczyć dużej ilości prostych węglowodanów i tłuszczy.
Jeśli czeka Cię dłuższa podróż – napoje to podstawa. Podczas podróży najczęstszym błędem jest nieodpowiednie nawodnienie. Najlepszym wyborem będzie zwykła woda. Warto natomiast porównać ceny w automatach i sklepach – bywa, że te pierwsze są znacznie tańsze.
W sklepach bardzo często trafisz na wrapy lub kanapki. Jeśli będą miały w składzie warzywa, źródło białka to możesz odetchnąć z ulgą, że nie trzeba będzie iść na kompromisy. Sałatki też będą dobre – ale wybierz taką również z czymś więcej niż suchą sałatą, bo taki zestaw nie nasyci Cię na długo.
Kawa jest w porządku, jeśli ją dobrze tolerujemy. Sprawdzi się bardziej zwykła kawa czarna lub z mlekiem. Tu warto omijać „desery” kawowe, które potrafią dostarczyć kilkaset zbędnych kalorii i zmniejszyć komfort podróży. Pamiętajmy też, że nie warto jej pić, jeśli planujemy się zdrzemnąć podczas lotu lub po dotarciu na miejsce. Kofeina jeśli nie uniemożliwi, to pogorszy jakość snu.
Czego unikać? Zdecydowanie ciężkostrawnych fast foodów. Wśród słabych wyborów królują na lotniskach burgery, frytki, duże ilości słodyczy. I wciąż też zwykle zakazany na pokładzie samolotu ale mimo to kupowany nie tylko w ramach podarunku – alkohol. Żaden z tych produktów nie przyczyni się do komfortu podróży i zdrowia.
Podsumowanie
Podróż samolotem stawia pewne wyzwania dla osób, które nie chcą iść na kompromis żywieniowy. Nie jest to jednak misja niemożliwa. Choć nie warto dać się zwariować. Większość z nas podróżuje tylko raz na jakiś czas i lekkie odstępstwo od zdrowej diety w kierunku prostych przekąsek nikomu nie zaszkodzi. Wybieraj tak, by czuć się komfortowo w czasie całej podróży.
Bibliografia:
- McMullan R, Edwards PJ, Kelly MJ, Millar BC, Rooney PJ, Moore JE. Food-poisoning and commercial air travel. Travel Med Infect Dis. 2007 Sep;5(5):276-86. doi: 10.1016/j.tmaid.2007.06.002. Epub 2007 Aug 22. PMID: 17870632.
- Perrin SL, Dorrian J, Gupta C, Centofanti S, Coates A, Marx L, Beyne K, Banks S. Timing of Australian flight attendant food and beverage while crewing: a preliminary investigation. Ind Health. 2019 Aug 3;57(4):547-553. doi: 10.2486/indhealth.2018-0070. Epub 2018 Oct 19. PMID: 30344229; PMCID: PMC6685795.
- https://lotnisko-chopina.pl/en/before-flight/baggage-rules/
- https://europa.eu/youreurope/citizens/travel/carry/luggage-restrictions/index_en.htm






