Dodatki do żywności – środki konserwujące, polepszacze, spulchniacze, barwniki

3/5 (2)

Trucizna nasza codzienna

Są obecne praktycznie w każdym przetworzonym  produkcie spożywczym. Odpowiadają za właściwości estetyczne i smakowe produktów żywnościowych. Najczęściej mają charakter chemiczny i zwane są E-dodatkami.

Wg prawodawstwa Unii Europejskiej dodatki są definiowane jako „każda substancja, która w normalnych warunkach ani nie jest spożywana sama jako żywność, ani nie jest stosowana jako charakterystyczny składnik żywności, bez względu na swoją ewentualną wartość odżywczą, której celowe dodanie, ze względów technologicznych, do żywności w trakcie jej produkcji, przetwarzania, przygotowywania, obróbki, pakowania, przewozu lub przechowywania powoduje, lub można spodziewać się zasadnie, że powoduje, iż substancja ta lub jej produkty pochodne stają się bezpośrednio lub pośrednio składnikiem tej żywności”.

Najczęściej mówi się o 4 charakterystycznych kategoriach dodatków: mieszankach aromatyzujących, środkach konserwujących, których zadaniem jest przedłużenie trwałości produktu, barwnikach oraz środkach wpływających na konsystencję produktów (spulchniacze, zagęstniki).

Od  momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej reguły prawne odnoszące się do wprowadzania substancji dodatkowych zmieniały się powoli odchodząc od rozporządzeń naszych, rodzimych, zdecydowanie bardziej rygorystycznych – na rzecz prawa unijnego.

Świadomość konsumencka wciąż się rozwija i zaczynamy sobie zadawać, coraz częściej, pytanie czy spożywanie tych wszystkich substancji, niekoniecznie naturalnych (gdyż w większości są to środki syntetyczne) może mieć jakiś wpływ na nasze zdrowie. Nad bezpieczeństwem substancji dodatkowych (ich ilości w produkcie spożywczym) czuwa Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności  (EFSA).  Określane jest tzw. dopuszczalne dziennie spożycie (ADI) czyli maksymalna dawka dzienna, która spożywana przez całe życie ma być bezpieczna dla zdrowia.  Obecnie dopuszczone na rynek  substancje dodatkowe uważane są za bezpieczne. Jednakże dane te są wciąż weryfikowane, sprawdzane, a ponowna ocena dodatków do żywności ma zostać przeprowadzona w 2020r. A już teraz została obniżona dzienna dawka spożycia trzech barwników: żółcieni chinolinowej (E104), żółcieni pomarańczowej (E110) oraz czerwieni koszenilowej (E124), ponieważ początkowo nie przewidziano ilości jakie może zjadać przeciętny konsument danego składnika. Uważa się, że ilość spożywania powyższych barwników przekracza dotychczasowe ADI. Wycofano już zastosowanie tych barwników w lodach, aromatyzowanych serach, topionych galaretkach, dżemach czy marmoladach. Czy nie jest to sygnał, że dodatki mogą nie służyć zdrowiu?

Czy kumulacja środków chemicznych, dodatków do żywności, których spożywamy wiele w ciągu dnia i ich wzajemne interakcje są na pewno bezpieczne dla naszego zdrowia? Czy warto czekać do 2020r, żeby znów się przekonać o kolejnych negatywnych skutkach niektórych substancji dodawanych do naszego pożywienia?

Rodzaj substancjiMożliwe działania niepożądaneŹródła w żywności
        Żółcień chinolinowa (E104)– może powodować wysypkę, nadpobudliwość,   -może powodować uwalnianie histaminy, nasilenie objawów astmy, – może powodować zapalenia, obrzęki i rozszerzenie naczyń krwionośnych – zakazana w USA i Japonii– aromatyzowane napoje alkoholowe,   – kandyzowane owoce, warzywa – ciastka, cukierki, herbatniki, – sosy, zupy
      Żółcień pomarańczowa (E110) Wg aplikacji e-FOOD mocno szkodliwy barwnik– może być przyczyną kataru siennego,   – może powodować bóle brzucha, nadpobudliwość – zabroniona w Norwegii i Finlandii– żelki, lizaki,   – zupy w proszku – kosmetyki, leki
 Czerwień koszenilowa (E124)– może powodować nadpobudliwość u dzieci   – może powodować uwalnianie histaminy i nasilenie reakcji alergicznych – zakazana w USA, Norwegii i Finlandii– napoje, galaretki,   – jogurty, słodycze – ciasta w proszku – przetwory owocowe

Źródło: aplikacja e-food

Powyższe barwniki należą do tzw. azowych – szczególnie niebezpiecznych dla dzieci. Można do nich jeszcze dodać:

– E102 Tartrazyna

– E122 Azorubina

– E123 Amarant

– E129 Czerwień Allura

– E151 Czerń brylantowa

Tartrazyna – nie zalecana dla dzieci w połączeniu z benzoesanami (210-210), gdyż może powodować trudności w nauce. Ponadto bóle głowy, katar sienny, problemy z koncentracją, wysypkę czy dezorientację. Nasila objawy nietolerancji u osób wrażliwych na salicylany (aspiryna).

Barwniki azowe są czynnikiem uwalniającym histaminę, dlatego mogą przyczyniać się do reakcji alergicznych czy nasilenia astmy.

Mino tego, że są niewskazane dla dzieci, ma to przełożenia na skład np. leków. Niektóre popularne syropu, reklamowane jako najlepszy środek bez recepty na pozbycie się przeziębienia, zawierają niebezpieczne substancje barwiące.

Skład popularnego syropu dla dzieci

Substancje pomocnicze: metylu parahydroksybenzoesan (E 218), propylu parahydroksybenzoesan (E 216), potasu sorbinian (E 202), glicerol 99,5%, sacharyna sodowa, sacharoza, nalewka z pomarańczy gorzkiej, zółcien pomarańczowa (E 110), aromat waniliowy AR 0345, kwas cytrynowy bezwodny, woda oczyszczona.

Warto więc czytać etykiety nie tylko na artykułach spożywczych ale też lekach, gdyż nadmiar substancji dodatkowych, jakie spożywamy każdego dnia przez kilka i kilkanaście lat może okazać się przyczyną chorób, nasilenia reakcji alergicznych, astmy, czy nawet nowotworów.

Stosowane są w procesie produkcji żywności, jej przygotowania, przechowywania czy transportu. Towarzyszą nam wszędzie i na każdym kroku.

Bomba chemiczna jest obecna nie  tylko w żywności ale też w kosmetykach, środkach czystości,  dywanach, odświeżaczach powietrza, farbach itd.

Zła jakość współczesnego pożywienia i nagminne stosowanie dodatków chemicznych przez producentów żywności  skutkuje znaczącym wzrostem liczby chorób alergicznych, osłabioną odporności immunologiczną i wzrostem liczby osób przewlekle chorych.

Niestety nikt nie prowadzi długoterminowych badań nad wpływem dodatków do żywności na zdrowie człowieka. Dlatego w naszym i przyszłych pokoleń interesie jest dokładne studiowane etykiet by świadomie zadbać o zdrowie własne i naszych dzieci.

Gdzie kryją się pułapki?

Najczęściej w nazwach produktów, które zawierają sowa klucze: „pasztet domowy”, „tradycyjny”, „ z komina”, „bez GMO”, „identyczny z naturalnym”, „wiejski” itd. Wszystkie te wyrazy kojarzą się z naturą, czystością, domem, ukochaną babcią, która zawsze przygotowywała wędlinę czy chleb zgodnie z tradycyjną recepturą. Zawsze chętniej sięgamy po produkty, które zawierają powyższe słowa klucze, bo dobrze nam się kojarzą.

Oto skład polędwicy z komina dostępnej w jednym z supermarketów:

polędwica wieprzowa (64%), woda, sól, białko sojowe, stabilizatory: E451, E450, E452, substancja zagęszczająca: E407, E415, wzmacniacze smaku: E621, E635, błonnik roślinny (owies), glukoza, cukier, białko wieprzowe, przeciwutleniacze: E316, E301, przyprawy, ekstrakty przypraw, błonnik pszenny (gluten), regulatory kwasowości: E262, E327, E331, syrop glukozowy, aromaty (soja) w tym aromat dymu wędzarniczego), czosnek (dwutlenek siarki i siarczyny), substancja konserwująca: E250.

E451, E452 (emulgator) – nadmierne spożycie może przyczyniać się do upośledzenia wchłaniania żelaza, wapnia, magnezu, może nasilić objawy osteoporozy.

E450 – emulgator, stabilizator – nadmierne spożycie może prowadzić do uszkodzenia nerek, zmniejszenia gęstości kości.

E407 (karagen, zagęstnik) – nie powinien być spożywane przez dzieci (patrz skład parówek, które dzieci tak chętnie jedzą), w badaniach na zwierzętach wykazano jego rakotwórczy charakter, nadmierne spożycie może powodować owrzodzenia przewodu pokarmowego.

E407 (stabilizator, zagęstnik) – nadmiar prowadzi do wzdęć, mdłości, biegunki.

E621 (glutaminian sodu) – można go znaleźć w kostkach rosołowych, gotowych sosach, daniach ze słoika, mieszankach przypraw, chipsach,  panierkach do mięs, konserwach, koncentratach, pasztetach. Podejrzewany o właściwości teratogenne (uszkadzające płód), częste spożywanie produktów zawierających glutaminian sodu sprzyja rozwojowi otyłości, zaburzeniom hormonalnym.

E635 (wzmacniacz smaku), E327 (regulator kwasowości) – niezalecany dzieciom.

Spójrzmy na szynkę babuni:

mięso wieprzowe z szynki (83%), woda, sól, stabilizatory: trifosforany, karagen, białko sojowe, maltodekstryna, glukoza, cukier, hydrolizat białka słonecznikowego, przeciwutleniacz: askorbinian sodu, ekstrakt drożdży, aromaty, ekstrakty przypraw, substancja konserwująca: azotyn sodu

Azotyn sodu (E250) – konserwant, zakazany w niektórych krajach, może powodować zawroty głowy, mdłości, niedozwolony u dzieci poniżej 6. miesiąca życia. Niestety w soku żołądkowym ulega przemianie do nitrozoamin, które są rakotwórcze.

Lista dodatków stosowanych w produkcji żywności jest coraz dłuższa. Obecnie producenci żywności i kosmetyków mogą korzystać z ponad 10 tys. tego typu środków  (źródło: Bill Statham E213. Tabele dodatków i składników chemicznych).

Musimy pamiętać, że producentom żywności nigdy nie będzie zależeć na zdrowiu konsumenta ale na zyskach ze sprzedaży. Produkty żywnościowe są przygotowane do zalegania na półkach sklepowych przez kilka miesięcy, co też jest związane z obecnością wielu substancji konserwujących.

Warto się zastanowić po jaki produkt sięgamy, czytajmy etykiety, w miarę możliwości przygotowujmy posiłki sami , wtedy w 100% jesteśmy świadomi z czego się składa. „Produkty spożywcze mogą w pewnych przypadkach zawierać składniki w ilości poniżej 2%, które nie muszą być wymienione przez producenta na etykiecie produktu” (Julita Bator „Zamień chemię na jedzenia”). Czy ktoś ma nad tym kontrolę? Zanim znajdziemy odpowiedź na to pytanie sami zadbajmy o swoje zdrowie, stając się świadomymi konsumentami. Wybierajmy żywność nieprzetworzoną, organiczną, pochodzącą z naturalnych hodowli.

Zostaw swoją opinię:

O autorze

Marta Dychtoń

Doradca żywieniowy i studentka dietetyki. Prywatnie mama dwóch małych urwisów, których zdrowie jest najcenniejsze. Stąd zainteresowanie tematyką żywienia nie tylko osób zmagających się z różnego rodzaju chorobami ale również odnoszącą się do najmłodszych.

Yes No