Guinness a zdrowie

Już jutro Dzień Świętego Patryka. Święto irlandzkiego patrona narodowego jest kojarzone (poza paradami, imprezami irlandzkimi i zielenią) z trzema alkoholami – whiskey, zielonym piwem oraz guinnessem.

guinnessWhiskey, zielone piwo i Guinnesss

Pierwszy z nich kojarzony jest z legendą, w której Święty Patryk, miał otrzymać w szynku niepełną miarę whiskey. Święty wykorzystał tę okazję aby opowiedzieć właścicielowi o takim oszczędnym podejściu i nastraszył go, że w jego piwnicy mieszka diabeł żywiący się na jego nieuczciwości. Gdy Patryk powrócił do tego samego szynku zauważył, że dzbany są napełniane hojnie – diabła zaś w piwnicy nie było. Dla przypomnienia tego faktu w Dzień Świętego Patryka pije się “Dzban Patryka” – czyli whiskey.

Zielone piwo z kolei jest tradycją nowszą, na dodatek nie pochodzącą z Irlandii. Najbliższą tej tradycji jest zwyczaj pijania whiskey i guinnessa wraz z koniczyną na szczęście. Zielone piwo otrzymuje się przez użycie barwnika w jasnym piwie – najlepsze w tym celu są barwniki niebieskie (żółty kolor piwa wraz z błękitem daje właśnie czysty zielony kolor).

Na całym świecie popularnością cieszy się trzeci z tych alkoholi – czyli piwo guinness, o którym właśnie niniejszy artykuł.

Guinness a zdrowie

Guinness jest piwem z długą tradycją sięgającą XVIII wieku. Jest to ciemne piwo typu stout. Jego intensywny, ciemny kolor z gęstą pianką to znak rozpoznawczy tego napoju. Unikalny smak zawdzięcza zaś recepturze  – dodatkowi palonego słodu jęczmiennego. Od niedawna o piankę i jej trwałość dba tzw. widget – kulka napełniona ciekłym azotem.

W ostatnich latach prowadzono badania, które sugerowały, że guinness może mieć dobroczynny wpływ na zdrowie (oczywiście pity z umiarem !). Często przejawiająca się już od lat 20. XX wieku reklama “Guinness jest dobry dla Ciebie” ma pewne przełożenie na realia – chociaż sama firma nie może już używać tego sloganu i odżegnuje się od twierdzeń, że jej wyrób może wpływać pozytywnie na zdrowie konsumentów.

Niemniej naukowcy z University of Wisconsin stwierdzili, że picie Guinnessa ma działanie podobne do niskich dawek aspiryny, zapobiegając zakrzepom, podnoszącym ryzyko zawału serca. Zapewne ten efekt bierze się z samej zawartości alkoholu, nie jest więc odosobniony dla tej tylko marki piwa. Badacze podejrzewali również, że pozytywny wpływ mogą mieć antyoksydanty.

Czy Guinness jest zdrowy?

Powyższe badania jak również szereg innych dotyczących zdrowotnych właściwości spożycia piwa (kliknij w link aby dowiedzieć się więcej) sugerują, że faktycznie slogan z lat 20. mógł mówić w pewnym stopniu prawdę. Należy jednak pamiętać o innych, negatywnych kwestiach dotyczących spożycia piwa oraz alkoholu w ogóle – jego spożycie koreluje się z większym ryzykiem raka piersi zaś picie w nadmiarze prowadzi do poważnych problemów zdrowotnych (o społeczno-ekonomicznych nie wspominając) – uszkodzenie wątroby, zaburzenia czynności mózgu i choroby nowotworowe.

Guinness a kalorie

Istnieją ponadto pewne mity związane z samym Guinnessem – pomimo jego mocnego smaku wcale nie zawiera on więcej alkoholu niż przeciętne piwa na rynku. Co za tym idzie Guinness nie jest znacznie bardziej kaloryczny niż inne piwa, ponieważ to właśnie alkohol jest głównym źródłem kalorii. 250 ml Guinnessa to niecałe 100 kcal. Co za tym idzie – jeden kufel ulubionego napoju w Dzień Świętego Patryka nie powinien zrujnować diety :)

Zostaw swoją opinię:

O autorze

Kontakt: redakcja@dietetycy.org.pl

Udostępnienia