Jak rozpoznać prawdziwy ser żółty?

Wapń, białko, witamina B12, D, A i fosfor. Dla tych wartości odżywczych ser żółty powinien trafiać na nasze stoły. Zanim jednak tak się stanie, stajemy przed wyborem spośród kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu kawałków sera starannie ułożonych na sklepowych półkach. Nie wszystkie spośród nich to autentyczny nabiał. Jak rozpoznać ten prawdziwy?

Istnieją oczywiście chemiczne sposoby sprawdzenia czy wybrany ser żółty to ten niepodrobiony. Czy jednak statystyczny konsument ma możliwości i czas, żeby zająć się badaniem składu sera, przed jego zakupem?

1. Skład sera

To kryterium jest chyba najłatwiejszym do kontrolowania. Do produkcji sera żółtego niezbędnych jest tak naprawdę kilka składników: przede wszystkim mleko, bakterie kwasu mlekowego, podpuszczka i sól. Obecność dodatku białka soi, oleju roślinnego, czy regulatorów kwasowości jednoznacznie świadczy o produkcie seropodobnym. Jednocześnie producenci wyrobów seropodobnych nie mają prawa umieszczać na opakowaniu słowa „ser” w odniesieniu do swojego produktu. Oznacza to, że kupując „morski”, „goudek” czy „serowe plasterki” możemy dać się nabrać.

2. Cena

Niestety nie kupimy tradycyjnego sera żółtego za 12 zł za kilogram. Zakładając, iż litr mleka kosztuje ok. 1zł, a do produkcji sera potrzeba aż 10-15 litrów mleka, jego cena będzie oscylowała w okolicach 25 zł za kilogram. Różnica jest znacząca, ale możemy kupić mniejszy kawałek dobrej jakości sera, nie narażając się zakup większej ilości ciężkostrawnego, bezwartościowego produktu seropodobnego.

3. Zapach i smak

Ser żółty pachnie mlekiem, może też mieć ostry, a nawet nieprzyjemny zapach, w zależności od odmiany. Smakuje różnorodnie. W odróżnieniu od niego produkt seropodobny pachnie jak margaryna i podobnie do niej smakuje.

4. Konsystencja

Wystarczy lekko nacisnąć kostkę sera. Ten tradycyjny i prawdziwy zostawi na naszych palcach tłusty ślad, a do tego nie powinien się odkształcać. Fałszywy natomiast, kruszy się podczas krojenia, przykleja się do noża.

Dwa plasterki sera żółtego zawierają tyle wapnia co szklanka mleka. Warto go włączyć do codziennej diety, w celu zaspokojenia zapotrzebowania na ten składnik odżywczy. Przy odrobinie chęci z naszej strony, na półkach sklepowych na pewno znajdziemy produkt, które spełni nasze oczekiwania.

Może zainteresuje Cię również:

Zostaw swoją opinię:

O autorze

Ukończyłam studia o specjalności Dietoterapia i Dietoprofilaktyka. Poza obszerną wiedzą akademicką swoje wykształcenie poszerzyłam biorąc udział w konferencjach, szkoleniach i kursach. Uważam, że dobry dietetyk powinien stale podnosić swoje kwalifikacje, dlatego wiele czasu poświęcam zgłębiając literaturę dotyczącą żywienia w różnych jednostkach chorobowych i stanach fizjologicznych. Jestem właścicielką Gabinetu Dietetycznego „Równowaga”, którego prowadzenie jest spełnieniem moich marzeń. Każdy człowiek pojawiający się w jego drzwiach to nowe doświadczenie i zachęta do pracy nad własnym rozwojem. Moim głównym celem jest kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych wśród społeczeństwa.

  • Polskie sery dojrzewajace typu np gouda w skladzie ma mleko kultury bakteryjne podpuszczke chlorek wapnia oraz czesto saletre lub lizozym. Co do ceny to nie moge sie zgodzic z autorka poniewaz od ponad roku mleczarnie sprzedaja ser bez tluszczu roslinnego w cenie 9- 10.50 zl/kg wiec na polce moze kosztowac nawet 12 zl. Ponadto mimo uzycia srednio 10l mleka/kg sera autorka zapomina ze z tego procesu odzyskuje sie serwatke oraz ponad 1-1.5% tluszczu wiec koszt surowca jest nizszy niz sie placi rolnikowi. Jesli chodzi o konsystencje to prawdziwy ser tez moze byc kruchy (wada wynikajaca z przekwaszenia gestwy serowej) miekki (duza zawartosc wody i zbyt slabo ukwaszona gestwa serowa). Klient powinien przede wszystkim czytac etykiete i wybierac producntow ktorzy nie maja w swojej ofercie homolohow sera

Udostępnienia