fbpx

Czy probiotyki mogą zaszkodzić? Bezpieczeństwo stosowania i potencjalne zagrożenia

Mimo, że preparaty probiotyczne używane są już od lat, a tradycje żywności probiotycznej sięgają początków cywilizacji i codziennie słyszymy o nowych korzyściach wynikających z ich przyjmowania, to probiotyki nie są lekarstwem na wszystko, a w pewnych sytuacjach mogą nawet stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia.

Probiotyk probiotykowi nierówny

Warto przypomnieć, że probiotyki to z definicji mikroorganizmy, które po spożyciu wpływają pozytywnie na nasze zdrowie. Poszczególne preparaty mogą różnić się rodzajem, gatunkiem, szczepem mikroorganizmów, ich ilością, a także żywotnością.

Przed wyborem konkretnego produktu, powinniśmy dokładnie zapoznać się z jego składem oraz wybierać te wysokiej jakości, gdzie mamy pewność, że rzeczywiście przyjmujemy bakterie lub drożdże, które są w stanie skolonizować nasz układ pokarmowy.

Większość probiotyków sprzedawana jest jako suplement diety, co sprawia, że producent nie musi udowadniać ich skuteczności oraz monitorować bezpieczeństwa stosowania.

Ryzyko infekcji

Najpoważniejszym zagrożeniem związanym ze stosowaniem probiotyków jest ryzyko sepsy [1]. Ze względu na adhezję do błony śluzowej jelita, niektóre szczepy mogą sprzyjać wirulencji i translokacji bakteryjnej, czyli przechodzeniu drobnoustrojów przez nabłonek śluzówki jelita do krążenia wrotnego.

Jest to dość poważne zagrożenie, ale dla większości populacji wyłączenie teoretyczne. Jak dotąd zgłoszono zaledwie kilka przypadków bakteriemii oraz fungemii (zakażeniu grzybami chorobotwórczymi) i dotyczyły one osób z upośledzonym układem odpornościowym  – głównie ludzi chorych, najczęściej starszych lub wcześniaków. Zgłoszone przypadki dotyczyły spożycia probiotyków takich jak Lactobacillus rhamnosus GG, Bacillus subtilis oraz Saccharomyses boulardii [1].

Wiele badań, między innymi badania przeprowadzone w Finlandii wykazały, że mimo kilkukrotnego wzrostu spożycia LGG wśród Finów, nie zauważono zwiększonej liczby infekcji związanej z tymi bakteriami [2].

Inne potencjalne zagrożenia związane z probiotykami

Zgodnie z raportem WHO/FAO z 2002 roku, prócz infekcji, probiotyki mogą teoretycznie prowadzić do następujących skutków ubocznych:

  1. Szkodliwej aktywności metabolicznej
  2. Nadmiernej odpowiedzi immunologicznej u osób szczególnie podatnych
  3. Transferowi genowemu

Mniej niebezpieczne skutki uboczne jakie mogą wystąpić po spożyciu probiotyków to wzdęcia, gazy, zaparcia, mdłości, wysypka czy czkawka [4].

Organizacje te zalecają, by nowe probiotyki były testowane pod względem oporności na antybiotyki, produkcji toksyn, aktywności hemolitycznej, oraz aktywności metabolicznej tj. produkcja kwasu D(-)-mlekowego czy rozbijaniu soli żółciowych [5].

Zalecenia te mają swoje uzasadnienie, bowiem w badaniach in vivo na zwierzętach zauważono, że może dochodzić do transferu genów oporności na antybiotyki tj. tetracyklina, sptreptomycyna, erytromycyna, klindamycyna czy ampicylina pomiędzy komensalnymi bakteriami jelitowymi [5].

Kto nie powinien stosować probiotyków?

Ogólnie rzecz biorąc na chwilę obecną probiotyki wydają się być bezpiecznymi suplementami, szczególnie dla osób zdrowych.

Eksperci jednak zaznaczają, że mogą być one potencjalnym zagrożeniem dla osób z niewydolnością układu odpornościowego, tj. będących w stanie pooperacyjnym, w stanie zagrażającym życiu oraz które są poddawane długiemu leczeniu szpitalnemu. Grupami zagrożonymi są również osoby starsze oraz poważnie chore małe dzieci, wśród których probiotyki nie powinny być stosowane [3].

Największym zagrożeniem koniec końców może być to… ekonomiczne.  Zarówno badacze zagraniczni [6] jak i nasza rodzima Najwyższa Inspekcja Kontroli donoszą, że w wielu próbkach dostępnych probiotyków zidentyfikowana niższą zawartość bakterii niż producent deklaruje, w badaniu NIK wykazano, że aż w 89% próbek nie osiągnięto stabilności liczby żywych bakterii, co więcej w części znaleziono bakterie, które nie były wypisane na składzie, a w jednej z próbek znaleziono zanieczyszczenia w postaci bakterii patogennych [7].

Myśląc więc o stosowaniu probiotyku, w pierwszej kolejności powinniśmy pomyśleć, czy na pewno go potrzebujemy, ponieważ jak na razie potwierdzona skuteczność tych preparatów jest ograniczona, a gdy już sięgamy po probiotyk, wybierajmy te o najwyższej jakości, które są dobrze przebadane i będziemy mieli pewność, że dostarczamy sobie odpowiednich mikroorganizmów, które ciągle są żywe.

Bibliografia:

  1. Boyle, Robert J., Roy M. Robins-Browne, and Mimi LK Tang. “Probiotic use in clinical practice: what are the risks?–.” The American journal of clinical nutrition83.6 (2006): 1256-1264.
  2. Salminen, Minna K., et al. “Lactobacillus bacteremia during a rapid increase in probiotic use of Lactobacillus rhamnosus GG in Finland.” Clinical infectious diseases 35.10 (2002): 1155-1160.
  3. Didari, Tina, et al. “A systematic review of the safety of probiotics.” Expert opinion on drug safety 13.2 (2014): 227-239.
  4. Islam, Saif Ul. “Clinical uses of probiotics.” Medicine95.5 (2016).
  5. Sanders, Mary Ellen, et al. “Safety assessment of probiotics for human use.” Gut microbes 1.3 (2010): 164-185.
  6. Wong, Aloysius, et al. “Detection of antibiotic resistance in probiotics of dietary supplements.” Nutrition journal 14.1 (2015): 1-6.
  7. https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-dopuszczaniu-do-obrotu-suplementow-diety.html

Zostaw swoją opinię:

O autorze

Marcin Dziedziński

Student Technologii Żywności i Żywienia Człowieka na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, pasjonat sportu i tematyki suplementacji, autor bloga optymalniej.pl

Yes No