Dla jednego dziecka różnica między dwoma jogurtami jest niemal niezauważalna. Dla innego zmiana marki, koloru opakowania albo konsystencji może wystarczyć, by produkt przestał być akceptowany. Przegląd 88 badań pokazuje, że trudności z jedzeniem u dzieci i młodych osób w spektrum autyzmu często obejmują znacznie więcej niż niechęć do nowych smaków. Łączą sensorykę, potrzebę przewidywalności, przebieg rodzinnych posiłków i rzeczywistą różnorodność diety.
Dziecko z autyzmem – mylące uproszczenia
Określenia „wybredny” czy „niejadek” są krótkie i wygodne. Problem w tym, że mogą wrzucać do jednej kategorii bardzo różne sytuacje.
Dziecko może nie lubić brokułów, ale bez większego problemu próbować innych produktów. Może też akceptować kilkanaście ściśle określonych potraw i odrzucać każdą zmianę ich tekstury, zapachu, temperatury czy sposobu podania.
Wcześniejsze prace wskazywały, że problemy związane z jedzeniem występują u nich częściej niż u dzieci neurotypowych.
Dochodzi jeszcze perspektywa rodziny. Jeśli dziecko akceptuje wyłącznie konkretną markę lub niewielki repertuar potraw, zwykły posiłek zaczyna wymagać planowania, negocjacji i stałego poszukiwania „bezpiecznych” produktów. Kiedy znikają one ze sklepu albo rosną ich ceny, trudność żywieniowa spotyka się z problemem dostępności żywności.
Jak wygląda selektywność pokarmowa w autyzmie?
W wielu badaniach dzieci w spektrum częściej wybierały produkty skrobiowe i przekąski, a rzadziej żywność bogatą w białko. Często pojawiała się też odmowa jedzenia i duża ostrożność wobec nowych produktów. Sam rodzaj żywności to tylko jeden obszar selektywności.
Znaczenie miała też konsystencja. Smak i zapach. Kolor. Sposób podania. Konkretna marka, a nawet wygląd opakowania. Produkt dobrze znany w jednej wersji mógł więc przestać być akceptowany po pozornie niewielkiej zmianie.
Powtarzalnym elementem były trudności z przetwarzaniem bodźców sensorycznych. Im bardziej nasilone, tym częściej towarzyszyły im selektywność, odmowa jedzenia i inne nietypowe zachowania przy posiłkach.
Rola rodziny w nasileniu objaów
Przegląd wyraźnie pokazał również drugą stronę problemu: wpływ na rodzinę. Rodzice opisywali stres związany z posiłkami, negocjowanie z dzieckiem, kontrolowanie porcji i konieczność ciągłego dopasowywania jedzenia do jego możliwości. Jednocześnie zależało im na tym, aby dieta była wartościowa i wystarczająco różnorodna.
Sama atmosfera w domu również wiązała się z zachowaniami żywieniowymi. Większy stres, chaos rodzinny i zaburzenie codziennych rytuałów były w części badań powiązane z większą liczbą trudności przy stole. Dobrego przykładu dostarczyła pandemia COVID-19. W badaniach prowadzonych w okresie zakłóconych rutyn obserwowano nasilenie odmowy jedzenia i większą sztywność zachowań żywieniowych.
Autorzy zwracają też uwagę na bezpieczeństwo żywnościowe gospodarstwa domowego. Rodzina dziecka akceptującego niewiele produktów może ponosić większe koszty, częściej wyrzucać jedzenie i być bardziej zależna od dostępności konkretnych produktów. Jeśli akurat ich brakuje, problem ekonomiczny może bezpośrednio wejść w konflikt z potrzebą zachowania przewidywalności.
Przeczytaj co to oznacza dla praktyki gabinetów dietetycznych.
W Klubie Dietetyków znajdziesz pełniejsze omówienie: praktyczny komentarz, jak tę wiedzę można wykorzystać w pracy z pacjentem.
- wnioski dla praktyki gabinetowej,
- ograniczenia badania,
- dyskusja dla dietetyków.
Bibliografia:
- Tuschick E, Smith J, Harrison B, Youngman M, Copping L, Giles EL. Feeding Behaviours in Families With Children or Young People With Autism: A Systematic Review. Nutr Bull. 2026 Aug 18. doi: 10.1111/nbu.70066. Epub ahead of print. PMID: 42609138.






