Porównanie czterech popularnych smartwatchy z kalorymetrią pośrednią (złotym standardem) pokazuje systematyczne zawyżanie wydatku energetycznego. Błąd rośnie proporcjonalnie do zawartości tkanki tłuszczowej. To problem szczególnie poważny dla osób, które używają tych urządzeń właśnie do odchudzania.
Twój smartwatch może zawyżać spalone kalorie. Robi to tym bardziej, im więcej masz tkanki tłuszczowej
Miliony ludzi na całym świecie podejmuje decyzje żywieniowe na podstawie liczb, które widzi na ekranie swojego zegarka. „Spaliłem 400 kalorii na treningu, mogę pozwolić sobie na deser„. Ta logika jest prosta, zrozumiała i, jak pokazuje nowe badanie, oparta na danych, które mogą być znacznie mniej dokładne niż się wydaje. Szczególnie dla osób z wyższą zawartością tkanki tłuszczowej: dokładnie tych, którzy najczęściej używają smartwatchy do zarządzania masą ciała.
Który zegarek poradził sobie najlepiej?
W badaniu [1] podczas treningu na ergometrze najlepiej poradził sobie Fitbit Sense 2 (ale wyłącznie przy konkretnych ustawieniach). Najbardziej zawyżany wydatek energetyczny był przez kolejno: Garmin Forerunner 955, Apple Watch Series 8, Samsung Galaxy Watch 5.
Jak smartwatche szacują wydatek energetyczny?
Niezależnie od powyższego – zawyżenie wydatku dotyczyło każdego urządzenia. Smartwatche szacują wydatek energetyczny głównie przez pomiar tętna metodą fotopletyzmografii (PPG): zielone diody LED emitują światło, a czujnik mierzy odbite impulsy krwi przez skórę. Ten sygnał jest potem łączony z danymi z akcelerometru i przetwarzany przez własnościowy algorytm firmy do estymacji kalorii.
Czym więcej tkanki tłuszczowej – tym mniej dokładne szacunki
Z uwagi na to wyższa zawartość tłuszczu może pogarszać jakość sygnału PPG — tkanka tłuszczowa inaczej pochłania i rozsiewa światło niż mięśnie. Po drugie, relacja między tętnem a wydatkiem energetycznym zmienia się z poziomem tkanki tłuszczowej: osoby te mają inną efektywność metaboliczną przy tym samym tętnie. Algorytmy, które nie uwzględniają indywidualnej zawartości tkanki tłuszczowej, będą systematycznie błędne dla osób odbiegających od „wzorcowego” użytkownika, na którym były optymalizowane.
Zachowaj uważność przy planowaniu jadłospisów w oparciu o aktywność
Dane o spalonych kaloriach ze smartwatcha nie są wystarczająco dokładne, żeby używać ich do planowania diety. Jeśli przykładowo zegarek zawyża 50 kcal na 10 minutach ćwiczeń – w skali godzinnego treningu to potencjalnie 300 kcal różnicy między tym, co urządzenie pokazuje, a tym, co ciało faktycznie spaliło. Jeśli pacjent jada więcej, bo „smartwatch powiedział, że sporo spalił” – może to sabotować jego cele.
Smartwatche pozostają wartościowym narzędziem do śledzenia trendu aktywności (czy poruszam się więcej niż w zeszłym tygodniu), ale nie wartości bezwzględnych. Zamiast „dziś spaliłem 480 kcal”: „dziś byłem bardziej aktywny niż zwykle”.
Przeczytaj co to oznacza dla praktyki gabinetów dietetycznych.
W Klubie Dietetyków znajdziesz pełniejsze omówienie: praktyczny komentarz, jak tę wiedzę można wykorzystać w pracy z pacjentem.
- wnioski dla praktyki gabinetowej,
- ograniczenia badania,
- dyskusja dla dietetyków.
Bibliografia:
- Kostrna, J., Oparina, E., Palacios, C., Rodriguez, A. J., Pei, J., Ajmal, A., & Ramella-Roman, J. C. (2026). Body fat, skin tone, and the accuracy of smartwatch caloric expenditure estimates. PLoS ONE, 21(7), e0353261. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0353261






