coś na poprawę humoru

  • Anonymous dnia #10979

    Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się, wychodzi z samochodu i patrzy wokół. Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem próbując dopasować ją gdzie się da. Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła, zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika.
    Po przeglądzie mechanik mówi:
    – Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba zawieźć na miejsce..

    Anonymous dnia #12553

    Przychodzi Jasiu zadowolony ze szkoły i krzyczy:
    – Mamo, mamo, dostałem piątkę.
    – Czego się cieszysz? I tak masz raka – odpowiada matka.

    Anonymous dnia #12554

    Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje. 
    – Rysuję Boga – odpowiedziała dziewczynka. 
    – Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda – powiedziała zaskoczona przedszkolanka. 
    Dziewczynka mruknęła, nie przerywając rysowania: 
    – Za chwilę będą wiedzieli.

    Anonymous dnia #12555

    16-letnia córka Kowalskich na swoje 16 urodziny dostała prezent od cioci z Ameryki. Otworzyła go i jej oczom ukazała się walizeczka z zestawem do makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział:
    – O jak miło… narzędzia wędkarskie!!
    Na to córka razem z matką oburzone:
    – No co ty Heniek, przecież do zestaw do makijażu… zobacz… tusze do rzęs, cień do powiek, lakier do
    paznokci… itp…
    Na to stary:
    – No przecież mówię że zestaw wędkarski… same zobaczcie… same przynęty.

    Anonymous dnia #12547

    Nauczyciel pyta:
    – Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
    – 7.
    – A ile będziesz miał w następne?
    – 9.
    – Siadaj, pała!
    – Niech to szlag, pała w urodziny…

    Anonymous dnia #12548

    Do kancelarii adwokackiej przychodzi staruszka i prosi o poradę.
    Po jej udzieleniu pyta adwokata:
    – Ile płacę?
    – Sto złotych – odpowiada adwokat.
    Staruszka sięga do portmonetki, wyciąga sto złotych i podaje
    adwokatowi. Niestety staruszka nie zauważyła, bo słaby wzrok miała, że
    do tych stu złotych przykleiła się jeszcze jedna setka. Adwokat
    natychmiast zauważył, ale wziął dwie sklejone setki…
    I w tym momencie zaczął go nękać dylemat etyczny:
    – Podzielić się ze wspólnikiem czy się nie podzielić?

    Anonymous dnia #12549

    – Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim…
    – Na wieczorach kawalerskich zawsze jakieś dziwki są!
    – Nie, mylisz się, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wstęp wzbroniony…
    – Nie kłam! Myślisz, że ja na wieczorach kawalerskich nie bywałam, czy co?

    Anonymous dnia #12550

    Leży na intensywnej terapii trzech gości, dwóch po zawale, jeden po udarze. I zaczynają rozmowę, jak trafili na OIOM. Zaczynają zawałowcy:
    – Pracuję w sklepie, od czasu do czasu jakiś towar na lewo zejdzie, a tu wpadła policja podatkowa. To ja dup o podłogę…
    Drugi opowiada:
    – Jestem przedsiębiorcą. Towar się kręci tu i tam, a tu wpada policja podatkowa. I też padłem.
    Obracają się do ”udarowca” a ten opowiada:
    – Jestem grabarzem. No i ostatnio mamy pogrzeb, trumna czarna, lakierowana, za jakieś pięć-siedem koła baksów, w niej facet w gajerze za drugie tyle, palce w pierścieniach, wszystkie zęby złote…. No i nie mogę spać noc, drugą, trzecią… Podjąłem decyzję. Idę na cmentarz, wykopuję trumnę, otwieram wieko, a ta swołocz uśmiecha mi się w twarz
    wszystkimi swoimi 32 złotymi zębami i cedzi:
    – POCHÓWEK KONTROLOWANY!

    Anonymous dnia #12551

    Wraca facet pobity przez TEŚCIOWĄ i taszczy za sobą ogromną walizkę. Spotyka swojego kolegę z pracy, który go pyta:
    – Józiu co ty masz na twarzy?
    – Teściowa mnie pobiła!
    – Ja bym ją za to zabił!
    – A myślisz co ja tak taszczę w tych walizach?! 

    ____________________________________________________
    detektyw tarnów

    Anonymous dnia #12552

    W zoo:
    Tato dlaczego ta gorylica jest poza klatką? – pyta Jasiu.
    Jasiu jesteśmy dopiero przy kasie!

    Anonymous dnia #12542

    – Tatusiu! A co to jest tam po lewej? – pyta mały yeti swojego ojca.
    – Tam jest ludzki cmentarz, synku.
    – A co to jest cmentarz?
    – Tam ludzie chowają swoich zmarłych, oni sobie leżą i czekają nie wiadomo na co.
    – To czemu my ich nie zjemy, skoro się nie ruszają, tylko uganiamy się za takimi co uciekają?
    – Bo widzisz, mój synku, ludzie z gruntu są źli…

    Anonymous dnia #12543

    Przychodzi mały Jaś do szkoły.
    Ma całą opuchnięta i czerwoną twarz, pani się pyta:
    – Co się stało Jasiu?
    – Ooossss
    – No co się stało….
    – Ooooosssssaaaaa
    – Co osa? Ugryzła cię?
    – Nie, tato łopatą zabił!

    Anonymous dnia #12544

    Wchodzi mały Jasio do kuchni i mówi:
    – Mamo, jestem głodny.
    – Słuchaj, to że sypiam z twoim ojcem nie znaczy, że jestem twoją mamą!
    – To jak mam do ciebie mówić?
    – Po prostu Andrzej!

    Anonymous dnia #12545

    Szef poprosił mnie o jakiś dobry żart
    Ja: Nie mogę, jestem zajęty.
    Szef: Hahaha zajebisty, dawaj jeszcze jeden.

    Anonymous dnia #12546

    Pani na polskim każe dzieciom opisać, jak wygląda praca dyrektora. Po chwili pyta Jasia:
    – A ty czemu nic nie piszesz?
    Na to Jasiu odpowiada:
    – Czekam na sekretarkę.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 125 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Loading...