Jak rozmawiać z dziećmi o nadwadze?

  • Anonymous dnia #10714

    Zapraszam serdecznie do dyskusji na temat tego w jaki sposób najlepiej rozmawiać z najmłodszymi o nadwadze – jakie tricki stosować żeby przekonać ich o tym, co warto jeść a czego unikać pomimo, że rówieśnicy to zachwalają?

    Świeży artykuł wprowadzający do dyskusji: https://dietetycy.org.pl/jak-rozmawiac-nadwadze-dzieckiem/

    Anonymous dnia #11754

    Żadnej magii. Po prostu regularnie podstawiać dobre jedzenie już od najmłodszych lat. Jak się przyzwyczai do “dobrego” jedzenia, to w późniejszym wieku będzie mniej ciągnąć do śmieciowego. Kwestia przyzwyczajeń i nawyków odgrywa tutaj kluczową rolę.

    Anonymous dnia #11755

    Myślę, że ważne też jest przewartościowanie pewnych rzeczy. Rodzice często nagradzają dzieciaki cukierkami, chipsami, McDonaldami i innymi świństwami przez co wzmacniają poczucie, że śmiecio-jedzenie jest dobre. Niech zaczną w nagrodę dawać owoce, których małolat nie je na co dzień (mango, figi itp.). Można robić z cuda w kuchni, które są zdrowe i pyszne, ale… ale rodzicom się nie chce. Problem nie leży po stronie dzieci, tylko po stronie ich matek i ojców, babć i dziadków, cioć i wujków. Ot co. My, dorośli ludzie możemy zrozumieć wagę wartościowej żywności, a dla dzieciaków liczy się smak i wygląd, nie rozumieją dlaczego mają jeść zdrowo, skoro przecież nic im nie dolega. Nie myślą co będzie za X lat, nie możemy porównywać ich toku rozumowania do naszego i tyle. Jest po prostu inny.

    Anonymous dnia #11756

    Pomysł z nagradzaniem owocami dobry. Ciężko jednak wskoczyć z tym pomysłem tak od razu – jak raz się przyzwyczai dzieciaki do słodyczy może być ciężko. Wychować w takim duchu trzeba od maleńkości.

    Druga sprawa to jest to, że jak nie my zepsujemy je cukierkami, to zrobią to równieśnicy, którzy będą wychowani w innym duchu i do tych smakołyków będą się garnąć. Psychika dzieciaka i tak jest taka, że ono też będzie chciało mieć to co inni…

    Anonymous dnia #11757

    Jasne, ale uważam, że lepiej dziecko od małego chować w duchu miłości do owoców, niż zasypywania go słodyczami. Jeżeli dasz mu pieniądze i nie wiesz na co wyda to wyda na cukierki, ale jeżeli zrozumie, że może je wydać również na buty/ciuch/gadżet jaki mają inni, bo mu się w nagrodę dołożysz to się zastanowi co lepsze :) Żyjemy w czasach, gdzie dzieciaki mają wszystko, dostają kasę na “swoje” wydatki, ale to my musimy je nauczyć na co je przeznaczyć. Jak raz na jakiś czas kupi sobie za to czekoladę czy chipsy to nic mu nie będzie, ale musi wiedzieć co w oczach rodziców jest godne pochwały, a co nie :)

    Anonymous dnia #11758

    @katarzyna wrote:

    Jasne, ale uważam, że lepiej dziecko od małego chować w duchu miłości do owoców, niż zasypywania go słodyczami. Jeżeli dasz mu pieniądze i nie wiesz na co wyda to wyda na cukierki, ale jeżeli zrozumie, że może je wydać również na buty/ciuch/gadżet jaki mają inni, bo mu się w nagrodę dołożysz to się zastanowi co lepsze :) Żyjemy w czasach, gdzie dzieciaki mają wszystko, dostają kasę na “swoje” wydatki, ale to my musimy je nauczyć na co je przeznaczyć. Jak raz na jakiś czas kupi sobie za to czekoladę czy chipsy to nic mu nie będzie, ale musi wiedzieć co w oczach rodziców jest godne pochwały, a co nie :)

    Może to w takim razie być kwestia kulturowa, bo się też przyzwyczailiśmy do tego, że dla dziecka najlepsza nagroda to słodycze i z takim nastawieniem są one dawane – przez rodziców, wujków, ciotki, babcie, dziadków. I znowu się dziecku wydaje, że to best choice. Takie błędne koło :roll:

    Anonymous dnia #11759

    Ja sadze ze jesli rodzic dba o dziecko nie ma problemu z nadwaga. Wtedy mozna wyjasnic jakie sa skutki otylosci itp.

    Anonymous dnia #11760

    Owszem – zdaniem dietetyków czy lekarzy tak właśnie powinno być. Jednak nie można zapomnieć o tym, że wciąż, mimo iż mamy XXI wiek, dla wielu rodziców dbanie o dziecko to m.in. dawanie mu tego na co ma ochotę. “Im dziecko tłuściejsze tym lepiej bo to oznaka dobrobytu i przejaw dbania o pociechę”. Tak tak – ja też myślałam, że dziś nikt już tak nie myśli, ale niestety…

    Druga sprawa – zanim zacznie się rozmawiać z dzieckiem, najpierw trzeba pewne rzeczy uświadomić rodzicom.

    Anonymous dnia #11761

    @Agnieszka_902 wrote:

    “Im dziecko tłuściejsze tym lepiej bo to oznaka dobrobytu i przejaw dbania o pociechę”. Tak tak – ja też myślałam, że dziś nikt już tak nie myśli, ale niestety…

    No jakbym słyszła swoich rodziców :roll:

    Anonymous dnia #11762

    pierwszy krok to chyba zmiana nawykow żywieniowych i dieta po konsultacjach z dietetykiem. Zwalczając nadwagę nie będzie problemu z tym tematem. Poza tym chyba wskazywałabym raczej na właściwości zdrowotne aniżeli samego wyglądu itd.

    Anonymous dnia #11763

    Jeśli chodzi o dziewczynki duży wpływ ma matka, to z niej cóki biorą przykład i wiem to po sobie. Moje córcie uwielbiały kebab, chipsy i wiele innych ale te 2 rzeczy udało mi się wyeliminować i nich. Nie przez zakazy, a gdy ich tatus się objada one nie chcą.

    Za każdym razem gdy również się tym objadały pytały dlaczego ja nie. I tu najprostsza rzecz: gdybym się tak objadała takimi świństwami wyglądałabym jak balon:):) Pomogło w 100%

    Anonymous dnia #11764

    Nadwaga u dzieci to coraz częstszy problem. Sama mam młodsza siostrę z nadwagą (ma 12 lat), rodzice nie widzą problemu, a ona sama go nie rozumie…

    Anonymous dnia #11765

    Sama mam córkę i nie wyobrażam sobie by miała nadwagę. Od zawsze o to dbałam. Co prawda dziecko je wszystko i dużo, ale nie pozwalam jej na siedzenie przed tv tylko ruch w pierwszej kolejności.

    Anonymous dnia #11766

    Nie trzeba bedzie rozmawiać jeśli zadbamy o to od samego pczatku.

    Anonymous dnia #11768

    Może warto wziąć dziecko na wagę, a następnie pokazać normę.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 16 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Loading...