Zapotrzebowanie dla kobiety..jak mam jej pomóc

  • Anonymous dnia #10765

    Witajcie,
    dzisiaj pierwszy raz miałem problem z obliczeniem zapotrzebowania dla kobiety w wieku 30 lat chorującej na nadciśnienie(wysoka aktywność fizyczna,wzroście 165cm i masie 68kg) na tłuszcz, białko i węglowodany. Nie wiedziałem jakie jej podać zapotrzebowanie na energię(najlepiej wg norm). Jakie byście polecali zalecenia żywieniowe?
    Proszę Was o pomoc…

    Anonymous dnia #11922

    Samo nadciśnienie tutaj do zapotrzebowania nie ma wiele wspólnego o ile nie chcesz stosować jakiejś “specjalnej” diety, że pacjent ma inne problemy…

    Samo zapotrzebowanie i normy – polecam google.pl oraz książki…

    Anonymous dnia #11923

    Nie google i nie książki, a książkę: http://mail.izz.waw.pl/~it/NORMY/NormyZywieniaNowelizacjaIZZ2012.pdf

    Anonymous dnia #11924

    Waldku – niestety, ale nie masz racji. Nadciśnienie tętnicze jest chorobą metaboliczną, bardzo często ma podłoże własnie w odżywianiu, oraz jest następstwem miażdżycy, która również zależna jest od pokarmu (i uwarunkowań genetycznych ale to inna bajka).

    Przede wszystkim – zmniejsz podaż sodu do minimum – zero solenia potraw, zero przypraw gotowych typu Warzywko, etc. Obecnie nasza żywność jest niestety tak bardzo przetworzona, że nie soląc nic i tak przekraczamy już dzienne zapotrzebowanie na sód. Dodatkowo zwiększyć poziom spożycia wapnia i magnezu – obniżają ciśnienie krwi. Ograniczenie spożycia białka zwierzęcego – jest aterogenne. Zdecydowanie również ważna jest odpowiednia ilość spożywanego błonnika – dzięki niemu z organizmu wydalane jest więcej kwasów żółciowych, a ona wiążą w sobie trójglicerydy, których nadmiar powoduje miażdżycę, a ta ma wpływ na nadciśnienie tętnicze :)

    Anonymous dnia #11925

    @Michał Chwastyniak wrote:

    Waldku – niestety, ale nie masz racji. Nadciśnienie tętnicze jest chorobą metaboliczną, bardzo często ma podłoże własnie w odżywianiu, oraz jest następstwem miażdżycy, która również zależna jest od pokarmu (i uwarunkowań genetycznych ale to inna bajka).

    Nie no – chyba się jednak zgadzamy :) Sód, minerały to klucz w tym przypadku. Pisałem tylko o zapotrzebowaniu na energię i białka – węglowodany – tłuszcze ogółem

    @Agnieszka_902 wrote:

    Nie google i nie książki, a książkę: http://mail.izz.waw.pl/~it/NORMY/NormyZywieniaNowelizacjaIZZ2012.pdf

    .

    Chyba, że ktoś woli zagraniczne normy – co w sumie zazwyczaj wychodzi na (prawie) to samo.

    Anonymous dnia #11926

    no właśnie zapotrzebowanie na białko, a zwłaszcza zwierzęce ulega zmianie, powinno być znacznie okrojone ;)

    Anonymous dnia #11927

    Michał, nie ucz ojca dzieci robić, że tak powiem. Każdy tu wie co to jest nadciśnienie i zna zalecenia dietetyczne z nim związane. Nie o to się rozchodzi.

    Skoro jesteśmy przy białku to co znaczy “znacznie okrojone” i ile w takim razie powinno go być, według Ciebie?

    Anonymous dnia #11928

    Przykro mi, ze urazilem Twoje ego, ale nie pisalem do Ciebie, tylko do Waldka odnosnie jego wypowiedzi, ze nadcisnienie tetnicze nie ma nic wspolnego z zapotrzebowaniami.

    Przy ogolnie przyjetym stosunku bialka zwierzecego do roslinnego, gdzie udzial tego pierwszego powinen wynosic miedzy 35%, a 50% ogolnej zawartosci (zaleca sie dolna granice), przy nadcisnieniu tetniczym zalecilbym zmniejszenie do 25-35%. Plus oczywiscie aktywnosc fizyczna dostosowana do wieku i to co napisalem wyzej.

    Anonymous dnia #11929

    Pisząc banały nie uraziłeś mojego ego. Prędzej ryzykujesz własne… no nie ważne.

    Ciekawe co piszesz o tym białku. Możesz podać jakieś źródło czy to tylko Twoja opinia?

    Anonymous dnia #11930

    Tutaj bardzo ciekawy artykuł: http://lavka.pl/bialko-roslinne.html

    Nie jest to tylko moja opinia, ale także mojego profesora ze studiów, prof. dr hab. AWF W. Chalcarza.

    Rozumiem, że dla Ciebie te rzeczy to banały, jesteś przecież Dietetykiem – “specjalistą”, ale autor tematu jasno i wyraźnie dał mi do zrozumienia, że ma problem z normami, a gdyby wiedział jakie są podstawy tej jednostki chorobowej – nie miałby z tym problemu, nie rozumiem zatem dlaczego do mnie pijesz?

    Anonymous dnia #11931

    @Michał Chwastyniak wrote:

    Przykro mi, ze urazilem Twoje ego, ale nie pisalem do Ciebie, tylko do Waldka odnosnie jego wypowiedzi, ze nadcisnienie tetnicze nie ma nic wspolnego z zapotrzebowaniami.

    Hehe, spokojnie :) Nikt nie pisze, że nie ma “nic” wspólnego z zapotrzebowaniami. Trochę większe zapotrzebowanie na białka i mniejsze na tłuszcz wchodzi w grę ale czepiając się słówek”

    @Michał Chwastyniak wrote:

    przy nadcisnieniu tetniczym zalecilbym zmniejszenie do 25-35%.

    To trzeba by było podać je na kilogram masy ciała ;-)

    Anonymous dnia #11932

    @Waldek O o . wrote:

    @Michał Chwastyniak wrote:

    przy nadcisnieniu tetniczym zalecilbym zmniejszenie do 25-35%.

    To trzeba by było podać je na kilogram masy ciała ;-)

    No, to akurat proste – jeśli masz 1g białka / kg mc, to dla kobiety o masie ciała np 60kg wychodzi Ci około 15-20g białka zwierzęcego.

    Anonymous dnia #11933

    @Michał Chwastyniak wrote:

    No, to akurat proste – jeśli masz 1g białka / kg mc, to dla kobiety o masie ciała np 60kg wychodzi Ci około 15-20g białka zwierzęcego.

    Do należnej masy ciała ;-)

    A tak pomijając małe uszczypliwości… to i tak clue całej diety jest odpowiedni dobór produktów oraz podejście do podaży sodu – stąd może taka moja nonszalancka wypowiedź względem zapotrzebowania energetycznego.

    Anonymous dnia #11934

    A gdzie w tym artykule jest napisane, że białko zwierzęce przy nadciśnieniu tętniczym trzeba ograniczyć do 25-35% ogólnej zawartości białka? Jest tylko, że białko zwierzęce może podnosić wartości ciśnienia… Co wcale nie znaczy, że należy go zalecać poniżej normy. Ważne aby norm nie przekraczać.

    Anonymous dnia #11935

    @Michał Chwastyniak wrote:

    @Waldek O o . wrote:

    @Michał Chwastyniak wrote:

    przy nadcisnieniu tetniczym zalecilbym zmniejszenie do 25-35%.

    To trzeba by było podać je na kilogram masy ciała ;-)

    No, to akurat proste – jeśli masz 1g białka / kg mc, to dla kobiety o masie ciała np 60kg wychodzi Ci około 15-20g białka zwierzęcego.

    :roll:

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 15 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Loading...