Zupełnie się pogubiłam – jaki styl odżywiania jest najlepszy

  • Anonymous dnia #10881

    Witam, jak w temacie – zupełnie się pogubiłam! W zalewie tysiąca różnych informacji, często sprzecznych ze sobą, nie wiem jaki styl odżywiania jest właściwy? Nie chodzi mi o odchudzanie (choć jeśli przy okazji zgubię kilka kg będę bardzo zadowolona), ale raczej o skomponowanie zdrowej diety, mającej pozytywny wpływ na zdrowie i funkcjonowanie organizmu. Tymczasem miotam się (mam problemy z nadkwaśnością żołądka, dlatego szukam jakiegoś rozwiązania)…czytam o równowadze kwasowo-zasadowej, że aby utrzymać właściwe ph w organizmie i pozbyć się wielu dolegliwości należy przyjmować 80% produktów zasadowych i 20% kwasotwórczych. Spojrzałam na tabelę, wśród zasadowych jest tak niewielki wybór,że właściwie poza warzywami (najlepiej zielonymi) i owocami – jedne i drugie najlepiej na surowo, kaszą jaglaną, ziołami,orzechami itp., nie ma spośród czego wybierać. Poszukiwałam jadłospisu – właściwie brak propozycji. Pytanie, czy to jest dobra droga? Poza tym, czy zimą, kiedy organizm potrzebuje więcej potraw ciepłych, gotowanych, jedzenie samej zieleninki jest wskazane (wiem, że dla mnie nie)? Jak więc odkwasić organizm i sprawić, by żołądek produkował mniej kwasu? (nie chcę wciąż łykać tabletek)
    Druga sprawa: czy produkty, które są polecane w każdej zbilansowanej diecie – np. drób i inne chude mięsa, pieczywo razowe, pełnoziarniste makarony, płatki (uznawane jako produkty zakwaszające), rzeczywiście tak bardzo zatruwają nam organizm? Większość tego, co jemy ma właśnie kwaśne ph. Dietetycy układając jadłospisy właśnie z tych produktów komponują posiłki, więc jak to z tą równowagą kwasowo-zasadową jest?
    Jak zauważyłam, większość diet się wyklucza… Powiedzmy w jadłospisie od dietetyka (przykład od koleżanki, która skorzystała z fachowej pomocy) pojawi się kanapka z twarożkiem i pomidorem a przecież nie powinno łączyć się twarogu z pomidorem (Pomidor zawiera silne działające kwasy. Kiedy połączymy go z białym serem, to zawarty w nim wapń wejdzie w reakcje z tymi kwasami i wytworzą się nierozpuszczalne kryształki. Odkładają się one w stawach, blokują je a także przysparzają bólu podczas poruszania się) + kawa z mlekiem (jeszcze większy koszmar!), podobnie jest przy połączeniu ziemniaki/ryż/makaron + mięso (mięso trawi się dłużej). Właśnie wyczytałam, że nie wolno łączyć bułki z masłem (połączenie cukrów prostych z tłuszczami nasyconymi = zły cholesterol). Musiałabym być biochemikiem, żeby to wszystko wiedzieć, unikać i codziennie komponować i planować posiłki tak, aby przewidzieć wszystkie szkodliwe warianty. Jednak nawet jeśli sobie oszczędzę trudu i pójdę do specjalisty, otrzymam menu z podobnymi do moich “błędami”. Jaka jest więc prawda?
    Nie wiem też, jak ustosunkować się do ilości węglowodanów, białek i tłuszczów w diecie oraz tego,kiedy które należy zjadać w ciągu dnia np. teorii, że białka jemy wieczorem, bo dłużej się trawią i dają większe uczucie sytości.
    Słyszałam również, że owoce należy jeść tylko do południa, a często w dietach owoc pojawia się np na podwieczorek…?
    (i tu też jest problem, bo np pomarańcze/mandarynki zakwaszają i szkodzą na stawy z jednej strony a z drugiej – jako źródło wit. C są polecane; o bananach mówi się, że są lekkostrawne a mi wywołują zgagę :( choć bardzo je lubię) Prawda więc to czy mit?

    Wiem, że każdy powinien sam obserwować swój organizm i eliminować produkty, które mu szkodzą. Wiem, że nie ma jednej złotej zasady, ale może jest choć zestaw jakichś ogólnych norm, do których mogłabym się stosować? Mam wrażenie, że im więcej czytam, tym mniej wiem. Jaki styl żywienia jest najlepszy? Dieta niełączenia? Dieta zasadowa? Dieta zrównoważona wedle zasady “wszystko, ale z umiarem” (choć w niej wiele niedozwolonych połączeń)? A może dieta zgodna z grupą krwi (choć tu też tylu zwolenników,co i przeciwników)?
    Jedni twierdzą, że należy jeść warzywa (i tu jest wspólny mianownik większości diet), ale nie jeść mięsa, inni, że bez mięsa się nie da, bo to źródło białka, żelaza itp.,jedni polecają produkty zbożowe, inni je odradzają (moda na dietę bezglutenową). Błagam pomóżcie mi to wszystko ogarnąć i zacząć jeść zdrowo i z sensem…Właściwie za każdym razem jedna teoria o żywieniu obala drugą. Czy jest jakaś prawda “po środku”?
    Z góry dziękuję za każdą cenną wskazówkę.Serdecznie pozdrawiam

Viewing 1 post (of 1 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Loading...