Teraz czytasz
Wykorzystanie probiotyków w gabinecie dietetyka – wywiad z mgr Laurą Laskowską

Wykorzystanie probiotyków w gabinecie dietetyka – wywiad z mgr Laurą Laskowską

probiotyki

REDAKCJA: Dietetycy często konsultują pacjentów z zespołem jelita nadwrażliwego, SIBO czy mających problemy z zaparciami. Dużą ulgę przynosi dobrze skomponowana dieta, zmiana nawyków żywieniowych oraz stylu życia. Czasami jednak to za mało. Czy probiotyki mogą pomóc w ich leczeniu?

LAURA LASKOWSKA: Jak najbardziej, pojawia się coraz więcej doniesień naukowych o wpływie mikrobiomu na metabolizm, trawienie, oś jelitowo-mózgową, a zwłaszcza na odporność. Coraz więcej dietetyków stosuje probiotyki w celu wsparcia kuracji i utrwalenia pozytywnego efektu dla zdrowia. Przykładowo: odpowiednio dobrane probiotyki mogą zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować objawy IBS – pokazuje to praktyka zaprzyjaźnionych dietetyków i lekarzy, ale też wysoki wskaźnik Evidence-Based Medicine dla zastosowania m.in. dobrej jakości probiotyków zawierających przyjazne nam drożdże Sc. boulardii w przypadku IBS, zaparć i biegunek.

REDAKCJA: Właśnie, probiotyki to nie tylko bakterie, ale także mikroorganizmy takie jak Saccharomyces boulardii. Jaką spełniają rolę w przewodzie pokarmowym i czy warto je stosować w postaci preparatów?

LAURA LASKOWSKA: Uważam, że gdyby każdy specjalista zaczynał probiotykoterapię od Sc. boulardii, to dalsze leczenie dolegliwości trawiennych byłoby o wiele efektywniejsze. Sc. Boulardii wspomaga m.in. regenerację i odbudowuję nabłonka, zmniejszenie stanu zapalnego oraz wydzielanie IgA i IgM w jelicie.  Te działania w efekcie dają nam regulację pasażu jelitowego, zmniejszenie objawów IBS, zmniejszenie reakcji prozapalnej i uszczelnienie jelit – zbawienne, jeśli mamy pod opieką osobę, u której występuje choroba autoimmunologiczna jak, np. Hashimoto.

A to tylko niektóre z ich właściwości, bo Sc. boulardii znane są również ze skuteczności w walce z C. albicans, C. difficile i H. pylori. Tu chciałabym się odwołać również do licznych badań prowadzonych nad tymi mikroorganizmami, takich jak np.: ”Efficacy and safety of the probiotic Saccharomyces boulardii for the prevention and therapy of gastrointestinal disorders” (2012).Warto zwrócić uwagę na te wszechstronne mikroorganizmy.

REDAKCJA:  Sc. boulardii i co dalej? Czy lepiej wybrać preparaty wieloszczepowe, czy postawić na któryś konkretny szczep?

LAURA LASKOWSKA: To zależy od dolegliwości i ilości CFU/g, czyli jednostek tworzących kolonię na gram, zawartych w danym preparacie. Obecnie wszyscy badacze są zgodni co do tego, że minimalna ilość żywych bakterii w probiotyku, aby skolonizować śluzówkę jelita i wesprzeć system odpornościowy, to 1 miliard czyli 10E9CFU/g. Z tego względu, że pojemność kapsułki jest ograniczona, preparat o ogromnej ilości szczepów zwykle zawiera mniej niż miliard każdego i aby jego przyjmowanie miało prozdrowotny efekt trzeba by przyjmować, np. 10 kapsułek na raz. Z drugiej strony opieranie się tylko na jednym szczepie probiotycznym, to jak – bez względu na różnorodne dolegliwości – polecenie wszystkim tej samej diety. Dla zdrowia jelit najważniejsza jest różnorodność! Uważam, że warto postawić na preparat o większej ilości CFU, a mniejszej ilości szczepów, a żeby zadbać o zróżnicowanie mikroflory wystarczy zastosować różne probiotyki.

PROBIOTYKI
Viktoriia Kasyanyuk / 123rf

REDAKCJA: Na wielu konferencjach skierowanych do naszej grupy zawodowej podkreśla się rolę skutecznej kolonizacji szczepów probiotycznych. Czy suplement może być dobrym probiotykiem? Czym kierować się przy wyborze tego skutecznego?

LAURA LASKOWSKA: W Polsce status leku posiada tylko kilka probiotyków wobec całej rzeszy suplementów probiotycznych. Problem w konieczności stosowania innych regulacji (prawnych) dla probiotyków niż dla standardowych leków sprawił, że zostały odstawione do półki suplementów, gdzie nie ma żadnych regulacji. Z tego powodu musimy nauczyć się rozpoznawać dobre jakościowo probiotyki i te, które obok probiotyku nawet nie stały. Pierwszym kryterium jest gwarancja ilości CFU przez cały okres daty ważności – czyli coś, czym odznaczają się najlepsze preparaty, później wspomniana już zawartość min. 109 CFU/g, pochodzenie szczepów bakteryjnych, opakowanie czy sposób przechowywania.

Przykładowo już opakowanie probiotyku może świadczyć o jego jakości: na przykład proces blistrowania wykorzystuje wysokie temperatury (do ok. 200oC), a to może znacznie zmniejszyć żywotność bakterii. Dodajmy do tego dopisek producenta „ilość CFU w momencie produkcji” i dostajemy probiotykową ruletkę, bo trudno określić, ile rzeczywiście CFU/g zawiera ten probiotyk w końcowej formie w jakiej stoi na sklepowej półce.

Jeśli mamy wątpliwości, to należałoby zadać sobie pytanie, czy probiotyk o statusie suplementu a objęty patentem, o wzorowym składzie i gwarancji żywotności szczepów do końca daty przydatności do spożycia, może być równie skuteczny jak probiotyk o statusie leku?

REDAKCJA: No dobrze, ilość bakterii kwasu mlekowego zawarta w preparacie jest ważna, a jak to jest z ich pochodzeniem, czy ma to znaczenie?

LAURA LASKOWSKA: Jak najbardziej ma to znaczenie i to ogromne. Dostępne na rynku preparaty probiotyczne zawierają różnej jakości bakterie i różnego pochodzenia. Dostępne są preparaty z bakteriami pochodzącymi z przemysłu mleczarskiego, jak również te pochodzenia ludzkiego.

Wiele badań naukowych potwierdza, że bakterie pochodzenia ludzkiego mają lepszą zdolność adhezji do ludzkiego nabłonka, to znaczy, że łatwiej przyklejają się do śluzówki jelita i przystępują do kolonizacji. Przytoczę tu artykuł “Surface properties of bifidobacterial strains of human origin” (1998). Ta zdolność wpływa na efekty przyjmowania probiotyku, bo oznacza, że probiotyk zostanie w jelitach, a nie, że będzie usunięty przy kolejnym pasażu. Wieloletnie doświadczenie z bakteriami ludzkimi i pozytywne efekty u klientów dają pewność, że to jest najlepszy wybór. Ponadto w najnowszych standardach probiotykoterapii zalecane jest stosowanie szczepów ludzkiego pochodzenia. Informacje te podaje również World Gastroenterology Organisation w: „Global Guidelines: Probiotics and Prebiotics” (2017).

REDAKCJA: A co w takim razie z enzymami trawiennymi? Czy przydają się one w gabinecie dietetyka?

LAURA LASKOWSKA: Osoby z osłabionym wydzielaniem soków trawiennych nie są w stanie w pełni korzystać z dobrodziejstwa nawet najlepszej jakościowo diety. Odpowiedni dobór enzymów trawiennych może być na początku trudny, ale wprawny specjalista będzie wiedział, co polecić swojemu pacjentowi. Enzymy trawienne są świetnym dopełnieniem probiotykoterapii, m.in. dlatego, że poprawiają przyswajalność składników odżywczych i pomagają usunąć niestrawione resztki, którymi żywią się patogeny. Sprawdzą się u osób starszych i osłabionych, ponieważ z wiekiem zmniejsza się zdolność wydzielania soków trawiennych. Oprócz tego aktywowany stresem układ współczulny, hamuje wydzielanie soków, prowadząc do niestrawności, wzdęć, bólów brzucha itp… Dlatego osoby świadome i prowadzące zdrowy styl życia cenią sobie dobrej jakości preparaty zawierające enzymy trawienne. Oczywiście skład tego typu preparatów również ma ogromne znaczenie. Dlatego też warto wybrać takie, które zawierają w sobie konkretne rodzaje enzymów, które wspomogą trawienie pokarmów, jedzonych przez nas na co dzień.

REDAKCJA: Czy probiotyki i enzymy trawienne można stosować razem? O jakiej porze dnia najlepiej je przyjmować? Czym popijać lub w czym rozpuszczać, aby zmaksymalizować ich działanie?

Zobacz również
lapacho dłonie

LAURA LASKOWSKA: Probiotyki i enzymy trawienne świetnie się uzupełniają, ale nie możemy ich przyjmować o tej samej porze. Należy kierować się prostą zasadą: probiotyki najlepiej działają bez jedzenia, a enzymy w towarzystwie posiłku. Polecamy przyjmować probiotyk na czczo lub na pusty żołądek na noc, a enzymy trawienne z pierwszym kęsem posiłku. Dzięki temu organizmy probiotyczne otrzymają niezakłócony dostęp do śluzówki jelit, gdzie przystąpią do kolonizacji. Unikniemy również efektu buforowego, występującego tuż po posiłku, który hamuje wzrost przyjmowanych bakterii probiotycznych. A same enzymy trawienne zajmą się trawieniem posiłku już na początku układu trawiennego. Probiotyki najlepiej popijać szklanką wody, a enzymy małą ilością płynu, aby nie rozcieńczać własnych soków trawiennych. Probiotyki w proszku najlepiej rozpuszczać w wodzie o temp. pokojowej, zaś te dla dzieci można podawać z płynem o temp. max 36oC, np. w butelce ze smoczkiem.

REDAKCJA: Co może przekonać sceptycznego dietetyka do polecenia pacjentowi probiotyków?

LAURA LASKOWSKA: Myślę, że rosnąca ilość doniesień naukowych o zbawiennym wpływie zbilansowanej mikroflory i druzgocącym działaniu dysbiozy na organizm człowieka. Zaskakujące może być, np. odkrycie, że niekorzystne bakterie w naszych jelitach potrafią dostarczyć nam nawet 100-300 dodatkowych kcal dziennie. Przy diecie redukcyjnej, która mimo wszelkich starań przynosi słabe efekty, wsparcie mikroflory dobrymi bakteriami, może się okazać kluczem do zdrowia. Dysbioza jelitowa u osoby otyłej może utrudniać jej zmniejszenie wagi na wiele sposobów m.in. wspomniane dodatkowe rozkładanie pokarmu, wpływ na hormony takie jak leptyna i grelina oraz na metabolizm cukrów i cholesterolu. Dysbiozę obserwujemy również u alergików, osób dotkniętych chorobami autoimmunologicznymi (np. Hashimoto), a takich coraz więcej trafia do gabinetu dietetyka. Bez dobrej jakości preparatów probiotycznych nie odbudujemy prawidłowej funkcji jelit, a stan jelit wpływa na cały organizm. Pamiętajmy o tym!

REDAKCJA: OK, a czy są preparaty dostępne na polskim rynku, które śmiało mogłabyś polecić?

LAURA LASKOWSKA: Jak najbardziej. Od kilku lat na polskim rynku obecna jest marka Biolatte. Jest to fiński producent, który tworzy swoje produkty na bazie wieloletniego doświadczenia w swojej dziedzinie.  

U tego producenta znajdziemy najwyższej jakości produkty probiotyczne wspomagające utrzymanie dobrej kondycji jelit, co ma ogromne znaczenie dla układu odpornościowego. Gama ich produktów bazuje na wysokiej jakości mikroorganizmach jak i enzymach trawiennych. Składy tych preparatów są mocno dopracowane i nie zawierają niepotrzebnych dodatków.

Myślę, że produkty tego producenta mogą pomóc każdemu dietetykowi w osiągnięciu dobrych wyników prowadzonej terapii.

Poznaj Biolatte:

Sklep internetowy Biolatte: http://biolattepolska.pl/

0 0 głosuj
Oceń artykuł :-)
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie swoje komentarze