Dietetyk świadczący usługi dla POZ od 1 października. Jak to wygląda w praktyce?

Avatar photo
dietetyk poz

Dodanie usług dietetycznych do świadczeń w ramach POZ było jedną z rewolucji, na które dietetycy czekali od dawna. Pomysł pojawił się już w 2016 roku (pisaliśmy o tym tutaj). Ponownie projekt rozporządzenia wrócił w tym roku, by wejść w życie od 1 października 2022. Świat dietetyczny obudził się w tym tygodniu w tej nowej rzeczywistości i pierwsze wrażenia są takie, że… niewiele się zmieniło. Jak jest naprawdę?

Czy dietetycy już weszli w skład świadczeń POZ?

Można powiedzieć mądrze „to skomplikowane„. Prawo na papierze uległo zmianie, ale rzeczywistość za nią nie nadąża. Co najważniejsze trzeba podkreślić, że POZ obecnie nie ma obowiązku świadczyć dodatkowych usług, takich jak dietetyczne.

W celach poglądowych przeprowadziliśmy minisondaż na naszym profilu instagramowym, w którym wzięło aktywnie udział 273 dietetyków, naszych obserwatorów na Instagramie. Zaledwie 5 osób (2%) zadeklarowało, że podpisało umowę z POZ. 15 osób (5%) wspomniało o rozmowach na ten temat.

Oznacza to, że 1.10 nie było datą przełomową, a zmiany, jeśli się pojawią, będą trwały dłużej. Jak bardzo dłużej? Na to pytanie brak odpowiedzi. Zobaczmy w międzyczasie, co na ten temat mówi rynek.

Co na to prasa i sami medycy?

Nagłówki prasowe mówią wiele:

  • RMF: „Opieka koordynowana w POZ. Na razie głównie na papierze
  • Prawo.pl: „Pacjenci mogą liczyć na dodatkowe badania i konsultacje, ale tylko w wybranych POZ
  • Strona Zdrowia: „Zmiany w POZ od 1 października. Lekarze: Program jest niedoszacowany
  • Rynek Zdrowia: „1 października rozpoczyna się podpisywanie umów. Dodatkowe świadczenia na poziomie POZ
  • MP: „POZ – pełzająca rewolucja
  • Gazeta Współczesna „Ma być wygodniej dla pacjentów. Zmiany w przychodniach miały wejść już w październiku. Niestety, trzeba będzie na nie poczekać
  • Strona Zdrowia „Przychodnie rodzinne zmienią się na lepsze. Tylko nie wiadomo kiedy
  • Puls Medycyny: „POZ dwóch prędkości – czy koordynacja to rozwiązanie dla małych placówek z terenów wiejskich?

W oko.press można było przeczytać wywiad z dr. Tomaszem Zielińskim, gdzie mówił o tym, jak to wygląda od strony placówek medycznych. Wskazał, że zwyczajnie w tak krótkim czasie pełnego wdrożenia zapewnić się nie da. Dodatkowo placówki medyczne stanęły przed nowym problemem. Będą miały problem ze zrekrutowaniem specjalistów oraz określeniem kwalifikacji.

Zobacz również
dieta z internetu

Doktor wskazał, że (cyt.) „ceny, które są obecnie proponowane za usługi specjalistów, są niższe niż ceny rynkowe. Więc to nie będzie proste, żeby ściągnąć kogoś z rynku, np. z komercyjnych usług, żeby przyszedł tu do nas i nas wsparł, bo my też nie będziemy hurtowo tych usług posiadali do wykonania. Poza tym będziemy mieli ograniczony budżet, choć na dobrą sprawę nadal nie wiemy, jaki ten budżet będzie„.

Dr n. med. Bartosz Pędziński powiedział dla prawo.pl, że „nie ma obowiązku dla poradni POZ przystępowania do budżetu powierzonego i wprowadzania modelu opieki koordynowanej. Eksperci podkreślają, że rozpowszechnienie takiej opieki nad pacjentem w POZ  jest to proces, który zajmie kilka lat

Dr Michał Sutkowski dla abczdrowie.pl wskazuje również, że wiele przychodni nie przystąpi do programu w ogóle. Może to oznaczać, że będziemy mieli do czynienia z POZ dwóch prędkości. Przychodnie miejskie będą miały szersze pakiety, te z mniejszych miast i wsi nie będą nadążać. Sam doktor szacuje, że można liczyć na dołączenie do programu 20-30 proc. przychodni.