Comfort food. Dlaczego tak bardzo nam smakuje i jak wpływa na zdrowie?

comfort food

Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy w stresie nie marzył o powrocie do domu i zjedzeniu babcinych pierogów. Albo o cofnięciu się do czasów dzieciństwa i jedzenia naleśników, które mama smażyła na śniadanie. Która z nas – kobiet – przed miesiączką nie miała nigdy ochoty na pizzę z podwójnym serem i lody na deser? A który z panów nie tęskni za najlepszym na świecie schabowym, który robiła mama lub babcia?

Wszystkie wymienione wyżej sytuacje łączy jeden czynnik – comfort food. Jedzenie, które kojarzy nam się szczególnie dobrze. I którego spożycie pozwala nie tylko na zaspokojenie potrzeb fizjologicznych, ale także psychologicznych. Jak to jest z tymi posiłkami? Czym one się charakteryzują, co nami kieruje przy ich wyborze? I najważniejsze – czy faktycznie poprawiają one nasz dobrostan psychiczny? Dowiecie się z poniższego artykułu.

Comfort food – fakty i mity

Oksfordzki Słownik Języka Angielskiego dostarcza nam informacji, że określenie to zostało użyte po raz pierwszy w 1977 r. w The Washington Post. Jednak badacze zajmujący się tym zjawiskiem dotarli do starszych artykułów. Twierdzą, że pierwszy raz nazwa ta padła jeszcze wcześniej. W 1966 r. w artykule dotyczącym otyłości w amerykańskim czasopiśmie Palm Beach Post. Autorzy wysunęli wówczas hipotezę, że dorośli pod wpływem stresu, mają skłonności do sięgania po rzeczy określane mianem comfort food:

Adults, when under severe emotional stress, turn to what could be called ‘comfort food’—food associated with the security of childhood, like mother’s poached egg or famous chicken soup

Tłum. Palm Beach Post, 1966: „Dorośli pod wpływem silnego stresu emocjonalnego sięgają po tak zwane „comfort food” – jedzenie, które kojarzy się z bezpieczeństwem czasów dzieciństwa, jak jajko w koszulce przygotowane przez mamę lub jej słynny rosół„.

Od tamtej pory wokół tego zjawiska narosło wiele mitów.

Co to takiego to comfort food?

Zatem, co właściwie możemy określić mianem comfort food? Z reguły są to posiłki lub produkty, których spożycie zapewnia nam psychiczne ukojenie i poprawę nastroju. Często uważa się, że są to potrawy domowe, które zwykliśmy jeść w dzieciństwie. Lub wybrane artykuły spożywcze, po które sięgaliśmy w określonych sytuacjach.

Comfort food ma wymiar rodzinny?

Jak zostało wspomniane we wstępie – babcine pierogi z jagodami w wakacje. Albo lody, na które rodzice zabierali nas po zakończeniu roku szkolnego. Okazuje się to być potwierdzone badaniami. Comfort food ma wymiar nostalgiczny. Jest kojarzone ze specyficznymi okolicznościami lub bliskimi osobami [2]. Zatem wymiar rodzinny tego typu żywności – fakt.

(C) Dietetycy.org.pl 2021

Czy comfort food jest kaloryczny?

To kolejne często powtarzanie stwierdzenie. Comfort food jest zazwyczaj bardzo kaloryczne, bogate w węglowodany proste i tłuszcze [3]. Jak to zwykle bywa, odpowiedź brzmi: to zależy.

Oczywiście, wiele produktów z listy najczęściej wybieranych na poprawę nastroju spełnia te kryteria. Co więcej, o tradycyjnej domowej kuchni też rzadko można powiedzieć, że jest to najzdrowsza dieta pod Słońcem. Jednak jak się okazuje, nie zawsze. Dla wielu osób comfort food mogą stanowić zdrowe produkty. O emocjonalnym wymiarze ich konsumpcji nie decyduje kaloryczność, a okoliczności. Comfort food zawsze jest niezdrowe i wysokokaloryczne – mit.

Comfort food to jedzenie na poprawę nastroju?

Trzecia popularna opinia to stawianie znaku równości pomiędzy comfort food a jedzeniem spożywanym na poprawę nastroju [1,3]. Ponownie – jak dowodzą badania, w wielu przypadkach się to sprawdza. Jednak bardzo często spożycie tego typu produktów jest od początku do końca naładowane pozytywnymi emocjami. Nie musi wiązać się z chęcią poprawienia sobie samopoczucia.

W tym miejscu warto również zwrócić uwagę na kulturową funkcję jedzenia. Wiele naszych świąt oraz celebracji z automatu związane jest z konsumpcją. Tradycyjne potrawy, spożywane tylko w jednym okresie roku, w określonej atmosferze, także mogą stać się comfort food. Zatem trzecie najpopularniejsze stwierdzenie, jakoby było to jedzenie spożywane tylko w okresie kryzysu emocjonalnego, jest również mitem.

Co nami kieruje przy wyborze comfort food?

Czynników, które wpływają na to, jakie jedzenie stanie się dla nas comfort food, jest bardzo wiele. Większość z nich nie jest zależna od nas. W żaden sposób nie jesteśmy w stanie ich zmodyfikować. Bardzo istotnym elementem jest tutaj płeć.

Badanie na grupie tysiąca Amerykanów pokazało, że kobiety częściej mają skłonności do sięgania po ulubione jedzenie w momentach stresu i złego samopoczucia, z nadzieją na ich poprawę. Wybierają wówczas po kolei: lody, czekoladę i ciastka.

Mężczyźni za to preferują spożywanie comfort food, gdy już mają dobry humor. Również wtedy, gdy chcą na przykład nagrodzić się za jakiś sukces. Najczęściej sięgają wtedy po lody, różnego rodzaju zupy oraz pizzę lub makaron [4].

Jak zatem widać – preferencje kobiet oscylują wokół słodkich smaków. Natomiast u mężczyzn przeważają produkty słone i wytrawne. Co ciekawe również – u kobiet obserwowano większe złagodzenie złego samopoczucia pod wpływem konsumpcji ulubionych potraw, ale także większe poczucie winy po fakcie [5].

Kolejnym czynnikiem, mającym wpływ na nasze wybory jest wiek [1]. Okazuje się, że osoby młodsze chętniej sięgają po produkty słodkie, takie jak lody oraz ciastka. Natomiast osoby w wieku 35+ preferują produkty słone i wytrawne, takie jak zupy, makarony oraz purée ziemniaczane [5]. Dodatkowo – u starszych uczestników badań zaobserwowano więcej pozytywnych emocji i mniejsze poczucie winy po zjedzeniu ulubionego jedzenia [6].

comfort food
giphy.com

Istnieją przesłanki, że różnice w wyborze comfort food występują także pomiędzy przedstawicielami różnych kultur. Wykazały to porównania wyników badań z 2011 oraz 2015 roku [7,8]. Grupami badanymi byli uczestnicy z Singapuru, Stanów Zjednoczonych oraz Holandii. Mieli oni wskazać, w jakim stopniu poprawiło się ich samopoczucie po spożyciu tradycyjnego rosołu z kurczaka.

Rezultaty wśród Amerykanów były bardzo zbliżone w przypadku obu eksperymentów i wskazywały na poprawę nastroju. Jednak wśród Singapurczyków oraz Holendrów zarówno w 2011, jak i w 2015 roku nie wykazano poprawy. Oczywiście, konieczne są kolejne analizy w tym obszarze, obejmujące znacznie większą ilość narodowości. Jednak już na podstawie porównania tych trzech, można stwierdzić, że istnieją powiązania pomiędzy kulturą a wyborem tego, co uważamy za comfort food [8].

Co ciekawe – okazuje się, że predyspozycje w stosunku do tego, co wybierzemy jako nasze comfort food w dorosłości, mogą kształtować się już w trakcie życia płodowego. Jest to właściwie pierwszy kluczowy okres, podczas którego kształtują się nasze przyszłe preferencje.

Jeśli matka w ciąży odżywia się prawidłowo, dostarczając wszelkich składników odżywczych w odpowiednich ilościach i proporcjach, nie istnieją żadne zagrożenia. Jednak wykazano, że zarówno niedożywienie, jak i przekarmianie w trakcie ciąży może prowadzić do zaburzeń w życiu dorosłym dziecka. Takie osoby mają większe ryzyko zapadnięcia na zespół metaboliczny, otyłość oraz choroby układu krążenia [9].

Dodatkowo, już w trakcie ciąży oraz tym bardziej w okresie karmienia piersią kształtują się preferencje smakowe. Jeśli ciężarna spożywała – przykładowo – pokarmy bogate w tłuszcz i cukier, organizm jej dziecka również będzie zaprogramowany na poszukiwanie tego typu smaków [10,11]. Zatem może się okazać, że to, co jest naszym comfort food, było nim również dla naszej matki w okresie jej ciąży lub podczas karmienia piersią.

Jak to działa? Dwa słowa o układzie nagrody

Teoretycznie spożycie pokarmu powinno być w naszym organizmie regulowane na poziomie hormonalnym i neurologicznym. Oraz powinno się opierać o balans pomiędzy uczuciem głodu i sytości. Jednak jak wobec tego miałoby się nasze comfort food, które często spożywamy niezależnie od sygnałów, które daje nam ciało? Tutaj do akcji wkracza obszar mózgu, zwany układem nagrody lub ośrodkiem przyjemności.

Układ nagrody jest częścią układu limbicznego, który odpowiada za regulowanie rozmaitych stanów emocjonalnych. Istotnym elementem układu nagrody są ciała komórkowe neuronów dopaminergicznych. To właśnie dopamina jest hormonem odgrywającym kluczową rolę w regulowaniu, a konkretniej – w nasilaniu – naszego uczucia przyjemności [12].

Wzrost uwalniania dopaminy jest pobudzany w różny sposób. Poprzez substancje chemiczne – głównie narkotyki – a także poprzez określone zachowania. Do zachowań tych należy zakochanie się, zarabianie pieniędzy, a także spożywanie jedzenia uznawanego za smakowite [13]. Co ciekawe, stymulacja poprzez narkotyki oraz jedzenie zachodzi tymi samymi szlakami w mózgu. W dodatku, w obu przypadkach występuje podobny mechanizm przyzwyczajenia do ekspozycji na czynnik stymulujący. Do tego dochodzi konieczność zwiększania stymulacji dla osiągnięcia tego samego efektu. Są to procesy podobne, jednak warto pamiętać, że nie identyczne. Zatem nie możemy mówić o ewentualnym „uzależnieniu” od jedzenia. Co najwyżej o skłonnościach do jego „nadużywania” [12].

Skoro już jesteśmy przy powiązaniach pomiędzy spożyciem jedzenia a poziomem hormonów w mózgu, które powodują poprawę nastroju. Nie możemy nie wspomnieć o trzech równie ważnych substancjach – tryptofanie, serotoninie oraz opioidach. Zaczynając od początku, tryptofan jest aminokwasem, który w mózgu jest przekształcany do serotoniny. Ta zaś jest neuroprzekaźnikiem, czyli odpowiada za przekazywanie sygnałów w układzie nerwowym. Potocznie zwana jest hormonem szczęścia.

Czemu jednak mówimy o tych substancjach? Ponieważ badania wykazały, że dieta bogata w węglowodany a uboga w białko powodowała zwiększenie stężenia tryptofanu i serotoniny w mózgu. A co za tym idzie – skutkowała poprawą funkcji poznawczych oraz obniżeniem poziomu stresu [14].

Co zaś tyczy się endogennych opioidów – preferowanie słodkich i tłustych produktów może być związane z ich stężeniem. Stymulacja receptorów opioidowych egzogennym naloksonem powodowała znaczne zmniejszenie konsumpcji przekąsek bogatych w cukier i tłuszcz pośród grupy badanej, składającej się z otyłych kobiet [15]. Oznacza to, że odpowiednie stężenie na przykład endorfin w naszym organizmie, może zmniejszać chęć spożywania niezdrowej żywności.

Tak jak było wcześniej wspomniane – comfort food niekoniecznie musi być niezdrowymi lodami lub ulubionym spaghetti. Jednak, niestety najczęściej tak jest. W większości przypadków jest to żywność smakowita, bogata w węglowodany oraz tłuszcze. A jak zostało udowodnione – spożycie pokarmów tego typu powoduje wzrost wydzielania w organizmie hormonów i neuroprzekaźników, które powodują poprawę nastroju – dopaminy, serotoniny oraz endogennych opioidów.

comfort food rodzinne gotowanie
bialasiewicz / 123RF

Zatem – czy comfort food naprawdę zapewnia komfort psychiczny?

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem. Przede wszystkim, komfort psychiczny można rozpatrywać na wielu płaszczyznach. W zależności od tego, jaki aspekt weźmiemy pod uwagę, możemy otrzymać różne rezultaty. Co zatem mówią na ten temat badania naukowe?

Na początek warto zwrócić uwagę na powiązania pomiędzy stresem a skłonnościami do spożywania comfort food. Jak już zostało wspomniane, po produkty i potrawy tego typu często sięgamy w sytuacjach złego samopoczucia psychicznego. Badania wykazały, że u około 80% osób pod wpływem stresu zmianie ulegają zwyczaje żywieniowe. Przy czym połowa miała skłonności do spożywania większej, a połowa do spożywania mniejszej ilości jedzenia. Ci, którzy sięgali po większe ilości, mieli także zwiększony apetyt na jedzenie o wysokiej smakowitości [16] (kryteria, które spełnia comfort food).

Wykazano także powiązania pomiędzy zwiększonym poziomem stresu, mniejszym poziomem uważności (mindfulness) oraz skłonnościami do spożycia większej ilości jedzenia poprawiającego nastrój. Uczestnicy badań, którzy wykazywali się większą uważnością, mieli niższy poziom stresu oraz mniejszą chęć na spożywanie comfort food. Nie odczuwali oni bowiem potrzeby poprawiania sobie nastroju [17]. Bardzo dobrze zobrazowała to także pandemia COVID-19. Wśród uczestników biorących udział w ankiecie na temat samopoczucia w trakcie pandemii, dominowały problemy zdrowotne. Zarówno ze zdrowiem fizycznym, jak i psychicznym oraz zwiększony poziom stresu. W związku z tym, ankietowani deklarowali wyższe spożycie żywności typu comfort food w celu poprawienia sobie nastroju [18].

Wspomniane już w tym artykule eksperymenty przeprowadzone w latach 2011 i 2015, ukazały także ciekawe powiązania pomiędzy spożyciem comfort food a redukcją poczucia osamotnienia. Badacze w 2011 roku udowodnili emocjonalny wymiar spożywania tego typu produktów. Wykazali, że faktyczną poprawę samopoczucia można było zaobserwować u uczestników, u których konkretne dania wywoływały przyjemne wspomnienia związane z bliskimi osobami. Co istotne – efekt ten był możliwy do zaobserwowania u badanych z bezpiecznym stylem przywiązania [7].

Rozszerzając swoje badania, w 2015 roku Troisi i Gabriel sprawdzali skłonności do spożywania comfort food w odpowiedzi na pogorszenie nastroju w grupie badanej. W rezultacie, okazało się, że uczestnicy sięgali po tego typu produkty w sytuacjach związanych z poczuciem osamotnienia. Wiąże się to z wynikami wcześniejszego badania, zgodnie z którymi comfort food, kojarzące się z bliskimi,zapewnia obniżenie obaw związanych z brakiem przynależności i samotnością. W związku z tym badacze wysunęli hipotezę dotyczącą społecznej użyteczności tego typu żywności [19]. Dzięki jej spożyciu możliwe jest bowiem zachowanie dobrego samopoczucia społeczeństwa w sytuacjach kryzysu związanego z odizolowaniem.

Będąc przy zagadnieniu, komu pomaga spożywanie comfort food, musimy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Jak wykazały badania, spożywanie ulubionych potraw faktycznie było w stanie przynieść efekty w postaci poprawy nastroju. Jednak były one widoczne jedynie w grupie kobiet, które miały duże predyspozycje do jedzenia pod wpływem emocji. Z kolei osoby ze znacznie mniejszymi skłonnościami do zajadania emocji, nie wykazały pozytywnego efektu w postaci poprawy samopoczucia po spożyciu comfort food [20].

Z drugiej strony jednak mamy również dostępne wyniki badań, które próbują obalić twierdzenie, jakoby comfort food faktycznie poprawiało samopoczucie. Badani byli podzieleni na grupy, którym podawano kolejno: potrawy wskazane w kwestionariuszu jako ich comfort food, jedzenie, które również lubią, ale nie mają z nim pozytywnych skojarzeń, jedzenie neutralne (bez emocjonalnego nacechowania) oraz brak jedzenia.

Po indukowanym pogorszeniu humoru, grupom podano różne rodzaje produktów lub nie podano im ich wcale. Jak wykazały wyniki – spożycie comfort food faktycznie powodowało poprawę samopoczucia. Wcale jednak nie bardziej, niż spożycie jedzenia „neutralnego” lub niespożycie jedzenia wcale [3]. Może to oznaczać, że comfort food daje bardziej efekt placebo, niż rzeczywiste skutki.

Reasumując, wciąż brakuje obszernych metaanaliz, które mogłyby nam dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy comfort food faktycznie zapewnia komfort psychiczny. Być może jednak nigdy nie otrzymamy takiej odpowiedzi. Ludzka psychika jest bardzo skomplikowanym i złożonym konstruktem. Efekty te są również bardzo uzależnione od indywidualnych preferencji i predyspozycji. Niemniej jednak, wiedząc, czym charakteryzuje się comfort food oraz z jakimi uczuciami wiąże się ich spożycie, możemy zaryzykować stwierdzeniem, że jedzenie to pozwala zredukować poczucie odosobnienia i izolacji społecznej.

Comfort food a zdrowie fizyczne i metaboliczne

Będąc przy tym zagadnieniu, warto zwrócić uwagę na to, jak uczestnicy badań postrzegają jedzenie w kontekście samopoczucia, w perspektywie czasu. Zapytani o „jedzenie, które sprawia, że czujesz się dobrze”, zdecydowana większość na pierwszym miejscu wymieniła wszelkie słodkie i tłuste produkty, typu lody, czekolada, ciastka.

Dopiero na drugim miejscu były warzywa i owoce, na trzecim zaś produkty bogate w białko. Gdy jednak zapytano o „jedzenie, które sprawi, że będziesz się czuć dobrze w przyszłości”, pierwsze miejsca zdecydowanie zajmowały produkty powszechnie kojarzone ze zdrową dietą.

Natomiast słodkie i słone przekąski spadły na dużo dalsze miejsca [21]. Jak widać zatem, produkty, które najczęściej stanowią comfort food, ludzie wybierają w celu natychmiastowej poprawy samopoczucia. Są jednak świadomi, że w dłuższej perspektywie czasu, niekoniecznie mogą mieć one pozytywny wpływ na ich zdrowie.

Porównano zatem wpływ zdrowego i niezdrowego comfort food na poprawę samopoczucia i redukcję stresu. Co ciekawe, niezdrowe jedzenie nie wywierało wcale mniejszych efektów, niż warzywa lub owoce [22]. Oznacza to, że w celu zminimalizowania negatywnych skutków stresu oraz poprawy nastroju, można wybierać żywność zdrową. Będzie to niosło za sobą zarówno pozytywne skutki psychiczne, jak i będzie zapobiegało potencjalnym problemom ze zdrowiem fizycznym. Badania wykazały również, że wybieranie zdrowych przekąsek jako comfort food ma dodatkowo tę zaletę, że wiąże się z mniejszym poczuciem winy po ich spożyciu, w porównaniu do niezdrowego jedzenia [5].

Przeprowadzono także badania dotyczące wpływu spożywania comfort food, na całkowitą śmiertelność wśród osób starszych. Wykazano wówczas, że regularne spożywanie tego typu produktów – nawet w ich niezdrowej, bogatej w cukier i tłuszcz formie – prowadziło do znacznego zmniejszenia śmiertelności wśród osób starszych. Prawdopodobną przyczyną było zredukowanie niedożywienia, które jest bardzo częste wśród osób w starszym wieku i stanowi bardzo duże zagrożenie dla ich zdrowia i życia [23]. Niemniej jednak warto mieć na uwadze, że nadużywanie tego typu produktów może zawsze prowadzić do nadmiernego wzrostu masy ciała. To zaś również niesie za sobą negatywne konsekwencje zdrowotne.

Podsumowanie

Comfort food jest tematem powszechnie znanym – większości z nas prawdopodobnie z własnych doświadczeń. Po tego typu produkty sięgamy najczęściej pod wpływem stresu lub innych negatywnych emocji, szczególnie – poczucia osamotnienia. Ponieważ często kojarzą nam się one z bliskimi osobami lub przyjemnymi sytuacjami, faktycznie są w stanie zapewnić poprawę humoru. Jest to jednak wciąż mało zbadany obszar. Potrzeba większej ilości badań dotyczących na przykład wpływu tego typu żywności na zdrowie człowieka, nie tylko w perspektywie krótko- ale również długoterminowej. Na chwilę obecną możemy zalecić, jak to zwykle bywa – zdrowy rozsądek. Ponieważ wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem.

Bibliografia:

  1. Spence, C. (2017). Comfort food: A review. International Journal of Gastronomy and Food Science, 9, 105-109.
  2. Locher, J.L., Yoels, W.C., Maurer, D., Van Ells, J. (2006). Comfort Foods: An exploratory journey into the social and emotional significance of food. Food and Foodways, 13(4), 273-297.
  3. Wagner, H.S., Ahlstrom, B., Redden, J.P., Vickers, Z., Mann, T. (2014). The myth of comfort food. Health Psychology, 33(12), 1552-1557.
  4. Wansink, B. (2014). Engineering Comfort Foods. American Demographics, 22(7), 66-67.
  5. Dubé, L., LeBel, J.L., Lu, J. (2005) Affect asymmetry and comfort food consumption. Physiology & Behavior 86(4), 559-567.
  6. Wansink, B., Cheney, M.M., Chan, N. (2003). Exploring comfort food preferences across age and gender. Physiology & Behavior, 79(4-5), 739-747.
  7. Troisi, J.D., Gabriel, S. (2011). Chicken Soup Really Is Good for the Soul: “Comfort Food” Fulfills the Need to Belong. Physiological Science, 22(6), 747-753.
  8. Ong, L.S., IJzerman, H., Leung, A.K.-Y. (2015). Is comfort food really good for the soul? A replication of Troisi and Gabriel’s (2011). Study 2. Frontiers in Psychology, 6, 314.
  9. Entringer, S. (2013). Impact of stress and stress physiology during pregnancy on child metabolic function and obesity risk. Current Opinion in Clinical Nutrition & Metabolic Care 16(3), 320-327.
  10. Ventura, A.K., Worobey, J. (2013). Early Influences on the Development of Food Preferences. Current Biology, 23(9), 401-408.
  11. Mennella, J.A. (2014). Ontogeny of taste preferences: basic biology and implications for health. The American Journal of Clinical Nutrition, 99(3), 704-711.
  12. Alonso-Alonso, M. i in. (2015). Food reward system: current perspectives and future research needs. Nutrition Reviews, 73(5), 296-307.
  13. Baik, J.-H. (2013). Dopamine signaling in reward-related behaviors. Frontiers in Neural Circuits, 7, 152.
  14. Markus, C.R. i in. (1998). Does carbohydrate-rich, protein-poor food prevent a deterioration of mood and cognitive performance of stress-prone subjects when subjected to a stressful task? Appetite, 31(1), 49-65.
  15. Drewnowski, A., Krahn, D.D., Demitrack, M.A., Nairn, K., Gosnell, B.A. (1992). Taste responses and preferences for sweet high-fat foods: Evidence for opioid involvement. Physiology & Behavior, 51(2), 371-379.
  16. Yau, Y.H.C., Potenza, M.N. (2013). Stress and Eating Behaviors. Minerva Endocrinology, 38(3), 255-267.
  17. Finkelstein-Fox, L., Gnall, K.E., Park, C.L. (2020). Mindfulness moderates daily stress and comfort food snacking linkages: a multilevel examination. Journal of Behavioral Medicine, 43, 1062-1068.
  18. Di Renzo, L. i in. (2020). Psychological Aspects and Eating Habits during COVID-19 Home Confinement: Results of EHLC-COVID-19 Italian Online Survey. Nutrients, 12(7), 2152.
  19. Troisi, J.D., Gabriel, S., Derrick, J.L., Geisler, A. (2015). Threatened belonging and preference for comfort food among the securely attached. Appetite, 90, 58-64.
  20. Van Strien, T., Gibson, E.L., Baños, R., Cebolla, A., Winkens, L.H.H. (2019). Is comfort food actually comforting for emotional eaters? A (moderated) mediation analysis. Physiology & Behavior, 211, 112671.
  21. Sulmont-Rossé, C. i in. (2019). A cross-cultural perspective on feeling good in the context of foods and beverages. Food Research International, 115, 292-301.
  22. Finch, L.E., Cummings, J.R., Tomiyama, A.J. (2019). Cookie or clementine? Psychophysiological stress reactivity and recovery after eating healthy and unhealthy comfort foods. Psychoneuroendocrinology, 107, 26-36.
  23. Cummings, J.R., Mason, A.E., Puterman, E., Tomiyama, A.J. (2018). Comfort eating and all-cause mortality in the U.S. health and retirement study. International Journal of Behavioral Medicine, 25(4), 473-478.