Czarna malina i owoce jagodowe w ujęciu farmakognostyczym – wywiad z profesor Mirosławą Krauze-Baranowską

O farmakognozji, o owocach jagodowych, a zwłaszcza o malinie czerwonej i malinie czarnej – ich właściwościach biologicznych, potencjale prewencyjnym i leczniczym rozmawiamy z profesor Mirosławą Krauze-Baranowską, kierownikiem Katedry Farmakognozji Wydziału Farmaceutycznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, od lat prowadzącą badania nad czarną i czerwoną maliną oraz innymi owocami jagodowymi.

Pani Profesor, pierwsze pytanie – co to jest farmakognozja?

To dyscyplina naukowa, która zajmuje się roślinami leczniczymi, bada ich skład chemiczny i ocenia aktywność farmakologiczną.

Spotkaliśmy się, by porozmawiać przede wszystkim o malinach, malinie czerwonej i malinie czarnej jest Pani ich znawczynią, badaczką i popularyzatorką.

Zgadza się. Malina czerwona to surowiec roślinny stosowany od dziesięcioleci, można nawet powiedzieć od wieków, w medycynie ludowej, z powodzeniem zresztą, przede wszystkim przeciw przeziębieniowo. Współczesne badania naukowe pozwalają nam rozszerzyć zakres zastosowań owoców maliny, również dokładniej poznać ich właściwości biologiczne. Polska jest największym w Europie eksporterem owoców maliny czerwonej, to wiemy. Malina czarna jest w Polsce mało znana, a znać ją warto, bo to owoc wyjątkowy.

Dlaczego czarna malina w Polsce jest mało znana?

Przede wszystkim dlatego, że nie jest to gatunek występujący w Polsce w stanie naturalnym, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, tam jest uprawiany na dużą skalę. Nam do dużej skali upraw daleko, natomiast pojedyncze okazy maliny czarnej możemy spotkać w ogrodach przydomowych.

Co jest w czarnej malinie wyjątkowego z punktu widzenia naukowca?

Owoce maliny czarnej różnią się od owoców maliny czerwonej przede wszystkim w sensie ilościowym. Czyli nie chodzi o to, że zawierają inne związki czynne, ale o to, że zawierają ich więcej.

Dużo więcej?

Szacuje się, że zawartość antocyjanów, bo o nich mowa, może być ośmio-, a nawet jedenastokrotnie wyższa w przetworach z owoców maliny czarnej w porównaniu do owoców maliny czerwonej, a z badań naukowych dowiadujemy się, że antocyjany są bardzo ważną grupą związków czynnych biologicznie w owocach maliny, decydują o wielu jej właściwościach. Jako ciekawostkę podam, że wysoka zawartość antocyjanów w owocach czarnej maliny powodowała, że sok z tych owoców stanowił naturalny barwnik spożywczy w Stanach Zjednoczonych, na długo zanim poznano walory i aktywność biologiczną tych owoców.

Malina czarna, podobnie jak owoce maliny czerwonej, obok antocyjanów zawiera też elagotaniny. Obecność elagotanin obok antocyjanów jest cechą, która wyróżnia owoce wszystkich gatunków malin, bez względu na odmianę, pośród innych owoców jagodowych. Natomiast przewagą owoców maliny czarnej nad owocami maliny czerwonej jest wspomniana wyższa zawartość antocyjanów.

O elagotaninach i antocyjanach coraz częściej mówi się w kontekście aktywności antyoksydacyjnej. Czy może Pani Profesor nam wytłumaczyć co to takiego ta aktywność antyoksydacyjna?

Aktywność antyoksydacyjna wiąże się z obecnością związków polifenolowych, które głównie kojarzone są z bioflawonoidami, do których antocyjany należą. Na właściwości antyoksydacyjne danego surowca roślinnego wpływ mają również elagotaniny oraz pochodne flawan-3-olu, czyli katechiny, które również występują w owocach maliny, choć w niższym stężeniu. Te trzy grupy związków decydują o właściwościach, które określa się jako „zmiatanie wolnych rodników, a – jak wiemy – wolne rodniki leżą u podłoża wielu chorób cywilizacyjnych – chorób nowotworowych, chorób układu krążenia czy zespołu metabolicznego.

Poziom wolnych rodników wzrasta w organizmie w przebiegu wielu schorzeń, nawet prostego przeziębienia. Wolne rodniki uszkadzają komórki, np. komórki trzustki, uszkadzają wysepki Langerhansa – to leży u podłoża rozwoju cukrzycy, choć oczywiście są też inne czynniki. Wolne rodniki uszkadzają śródbłonek naczyń, co umożliwia odkładanie się blaszki miażdżycowej, w szybkim czasie. Są też odpowiedzialne za różnego rodzaju mutacje, zmiany w obrębie DNA, które z kolei generują zmiany nowotworowe. Wszystkie surowce roślinne, które wykazują duży potencjał antyoksydacyjny, „zmiatają wolne rodniki” i mają olbrzymie znaczenie w profilaktyce chorób cywilizacyjnych.

Czyli można powiedzieć, że malina czerwona, a przede wszystkim malina czarna są bardzo pomocne w profilaktyce chorób nowotworowych, chorób układu krążenia, zespołu metabolicznego?

Tak, zdecydowanie tak.

Co to znaczy: zespół metaboliczny?

To zespół kilku czynników, powiązanych ze sobą, które w sposób istotny zwiększają ryzyko rozwoju miażdżycy, cukrzycy typu 2 oraz poważnych powikłań sercowo-naczyniowych, które są ich skutkiem. Zespół metaboliczny charakteryzuje się przede wszystkim podwyższonym poziomem cukru, czyli cukrzycą lub jej początkiem. Charakteryzuje się podwyższonym poziomem cholesterolu i trójglicerydów, czyli początkami miażdżycy. Do tego dochodzi otyłość i jej konsekwencje. W zespole metabolicznym bierzemy też pod uwagę fakt występowania nadciśnienia. Czyli, w skrócie, mówimy o nadciśnieniu, hiperlipidemii, hiperglikemii oraz nadwadze.

Jak malina, czarna i czerwona, może w tym wszystkim pomóc?

Może pomóc, oddziałując właśnie na składowe zespołu metabolicznego. Zaznaczę, że – jako naukowiec – mówię o skuteczności potwierdzonej w badaniach klinicznych.

Wspomniała Pani Profesor o cukrzycy. Dość często słyszy się, że osoby chore na cukrzycę powinny się trzymać z daleka od owoców z uwagi na cukier. Jak to się ma do zalecenia spożywania owoców maliny w tym przypadku?

Posłużę się wynikami badań, przeprowadzonych nad owocem aronii. Szacowano wpływ cukru z owoców na ewentualne podwyższenie poziomu cukru we krwi. Nie zaobserwowano związku między spożyciem owoców aronii a podwyższeniem poziomu cukru we krwi – ani poziomu poposiłkowego, ani tego mierzonego na czczo. W badaniach klinicznych nad owocami maliny czarnej, dotyczących zespołu metabolicznego, również nie wykazano wpływu spożycia czarnych malin na poziom poposiłkowy glukozy, ani na poziom glukozy mierzony na czczo. Były przeprowadzone badania kliniczne, w których badano również wpływ spożycia malin na poziom trójglicerydów, cholesterolu. Zaobserwowano, po dłuższym – oczywiście – okresie codziennego spożywania tych owoców, korzystny wpływ na poziom cholesterolu całkowitego i LDL oraz na nadciśnienie. Spożywanie owoców malin przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej – to kolejne wnioski z przeprowadzonych badań.

Wśród chorób cywilizacyjnych wymieniła Pani choroby nowotworowe. Czy były badania na czarnej malinie, które dotyczyły właśnie nowotworów?

Tych badań jest wiele, są one prowadzone w różnych modelach, od in-vitro, po badania kliniczne. Jeśli chodzi o owoce maliny czarnej, mamy wiele wyników badań wskazujących na ich korzystne efekty, w nowotworach skóry, nowotworach przełyku i nowotworach jelita grubego. Badania kliniczne potwierdzają na przykład, że czarna malina wykazuje właściwości hamowania rozwoju zmian przednowotworowych i również już obecnych zmian nowotworowych w obrębie jelita grubego.

W literaturze naukowej jest wiele informacji odnoszących się do leczniczego znaczenia owoców maliny czarnej, jej korzystnym efektom właśnie w nowotworach jelita grubego. Te efekty wiążą się z wielokierunkowym działaniem związków antocyjanowych i elagotanin. Związki antocyjanowe to nie tylko antyoksydanty, ale też związki chemiczne, które wykazują korzystny wpływ na naczynia kapilarne, więc stosowanie diety bogatej w antocyjany sprzyja również ograniczaniu stanów zapalnych w obrębie błony śluzowej przewodu pokarmowego, właśnie poprzez ten korzystny wpływ na naczynia.

Antocyjany, ale też inne flawonoidy, które są obecne w owocach maliny, zwiększają elastyczność ścian naczyń, zmniejszają przepuszczalność, czyli ograniczają stan zapalny. Stąd mówi się, że owoce malin – wszelkie owoce zawierające antocyjany – są korzystne dla pacjentów z chorobą wrzodową żołądka, z wszelkimi stanami zapalnymi w obrębie błony śluzowej przewodu pokarmowego w ogóle. Tak więc to nie tylko antyoksydacja, ale też inne właściwości mają tutaj znaczenie.

Wracając do chorób nowotworowych, czyli profilaktyki i działania wspomagającego w terapii nowotworów, to tutaj bardzo duże znaczenie przypisuje się nie tylko antocyjanom, ale również elagotaninom – związkom będącym pochodnymi kwasu elagowego, które mają wykazane właściwości przeciwnowotworowe w modelach laboratoryjnych. W organizmie człowieka elagotaniny ulegają rozpadowi do kwasu elagowego, a on jest znany ze swoich właściwości przeciwdrobnoustrojowych i przeciwwirusowych. W dalszej kolejności kwas elagowy ulega rozpadowi do urolityn, wśród których są urolityny o działaniu przeciwzapalnym.

Malina czerwona jest tradycyjnie stosowana przy przeziębieniach. Czy takich samych właściwości przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych możemy spodziewać się po malinie czarnej?

Nie ma różnicy w składzie substancji czynnych między poszczególnymi malinami, jest tylko kwestia, tak jak już powiedziałam wcześniej, ilościowa. Związków czynnych, szczególnie antocyjanów, jest więcej w owocach maliny czarnej, stąd można wnioskować, że będzie ona skuteczniejszym remedium przy przeziębieniach.

Rozmawiamy o aspekcie leczniczym, ale warto nieco więcej powiedzieć o profilaktyce, o codziennym budowaniu zdrowia, cegiełka po cegiełce.

Osobiście uważam, że owoce jagodowe – w tym szczególnie owoce, które są bogate w antocyjany – a do takich należą owoce maliny czerwonej i – w szczególności – maliny czarnej, powinny być spożywane przez nas przez całe życie i to regularnie. Dlaczego? Dlatego, że one mają fantastyczny wpływ na kondycję naczyń krwionośnych, w tym naczyń kapilarnych. Mówimy o tak różnych, ale równie ważnych sprawach, jak sprawność widzenia, ogólna kondycja układu krążenia i przeciwdziałanie zmianom miażdżycowym.

Czyli: wszyscy powinni owoce jagodowe codziennie jeść, od juniora do seniora?

Oczywiście. Pamiętajmy, że kluczowa jest ciągłość. Żeby najpełniej korzystać z dobroczynnego działania owoców malin na starość, najlepiej zacząć spożywać je w młodości. Jeść codziennie i nie przestawać.

Kobiety w ciąży i mamy karmiące też mogą w ten sposób spożywać owoce jagodowe?

Też, jak najbardziej. Wszyscy mogą i powinni. Prewencyjnie i kuracyjnie. Owoce malin to ochrona jeśli chodzi o stany zapalne. Przejściowe infekcje, które pojawiają się u kobiet w ciąży i u mam, mogą być skutecznie leczone w początkowych stadiach, jeżeli zwiększymy podaż owoców jagodowych, w tym maliny. Nie będzie to związane z żadnym wysiłkiem, wręcz przeciwnie, bo malina w smaku jest bardzo przyjemna.

Mówimy o codziennym spożywaniu owoców jagodowych, przez cały rok, a przecież sezon na owoce jagodowe świeże jest bardzo krótki.

Na szczęście mamy przetwórstwo, a konkretnie dwa rozwiązania. Pierwszym z nich jest mrożenie. Drugim – to, co oferuje firma Lioforte, czyli liofilizacja jakościowa, bez użycia mikrofal. Metoda takiej liofilizacji jest niewątpliwie najkorzystniejsza, bo umożliwia zachowanie takiego poziomu związków czynnych, który występuje w surowcu świeżym. Inne popularne sposoby przetwarzania, te z użyciem podwyższonej temperatury, powodują rozkład związków czynnych. Liofilizacja bez mikrofal umożliwia utrzymanie stałego poziomu związków czynnych, na poziomie porównywalnym do surowca wyjściowego, czyli świeżego.

A co z czystością mikrobiologiczną owocu liofilizowanego, czy będzie zachowana?

Liofilizacja jest procesem, w którym przede wszystkim, choć w innych warunkach, zachodzi suszenie surowca. Pozbywamy się enzymów, one są inaktywowane, dodatkowo oczywiście usuwamy wodę, a środowisko wodne jest bardzo dobrym podłożem dla rozwoju drobnoustrojów. Prawidłowo prowadzony proces liofilizacji będzie więc bardzo dobrym zabezpieczeniem przed rozwojem drobnoustrojów. Natomiast proces suszenia w podwyższonej temperaturze będzie miał pewne ograniczenia, bo zbyt wysoka temperatury powoduje rozpad związków czynnych, a zbyt niska – rozwój drobnoustrojów. Oczywiście potem należy owoce liofilizowane prawidłowo przechowywać – bez dostępu wilgoci, światła.

Zobacz również

Przeciwnicy owoców liofilizowanych twierdzą, że nie są one smaczne.

Muszę powiedzieć, że owoce liofilizowane firmy Lioforte naprawdę wyjątkowe i mówię to szczerze. Mają bardzo przyjemną konsystencję, są chrupiące, w smaku lekko kwaśne, a jednocześnie mają słodką nutę. Nie trzeba się zmuszać, by je jeść, wręcz przeciwnie. To pokazuje, jak wiele zależy od jakości surowca i od jakości procesu liofilizacji, by przekonać się do tej formy przetwarzania.

Kiedyś, podczas rozmowy o zawartości substancji czynnych w różnych owocach, powiedziała Pani następującą rzecz: „w czarnej malinie te substancje występują w koktajlu i to właśnie ten koktajl sprawia, że całość mocniej działa”.

W ogóle specyfiką produktu pochodzenia roślinnego, czy to produktu żywnościowego, czy leczniczego, jest to, że zawiera różne grupy związków czynnych, które działają równolegle i wielokierunkowo. To różni produkt pochodzenia roślinnego chociażby od leku syntetycznego, który ma tylko jeden kierunek działania. W przypadku czarnej maliny mamy mechanizm działania przeciwzapalnego m. in. poprzez wpływ na przepuszczalność naczyń krwionośnych. Obok niego mamy mechanizm zmiatania nadmiaru wolnych rodników, które powstają w procesie zapalenia. To już dwa kierunki działania. Do tego dodajmy efekt przeciwnowotworowy, o którym mówiłam na przykładzie nowotworów jelita grubego, oraz efekt ochronny na śluzówkę przewodu pokarmowego. Ale to nie wszystko. Owoce maliny są bardzo bogate w witaminę C, która ma niezwykle korzystny wpływ na układ immunologiczny. Dodatkowo, flawonoidy występujące w owocach stabilizują tę witaminę C. To wszystko, razem wzięte, to naprawdę imponujące działanie.

Co prowadzi do następującego pytania: czy można owoce jagodowe, w tym owoce liofilizowane, przedawkować?

Nie, nie można. W owocach jagodowych są związki, które nie mają wykazanej toksyczności, więc nie można mówić o przedawkowaniu w żaden sposób.

A jaką codzienną porcję możemy zalecić?

Każda ilość, jeśli spożywana codziennie, będzie miała prozdrowotną, wzmacniającą organizm wartość. Nawet garść, a filiżanka – już na pewno. Jeśli natomiast chcemy odnieść się do wyników badań klinicznych na konkretnych, poważnych schorzeniach, te korzystne efekty obserwuje się przy dawce jednodniowej 60-ciu gramów owoców liofilizowanych. Mamy wyniki badań klinicznych, w których podawano trzy razy dziennie 20 gramów liofilizowanych owoców maliny czarnej, obserwując efekt ograniczenia rozwoju zmian nowotworowych w obrębie jelita grubego.

Nasza rozmowa dotyczy przede wszystkim malin, ale każdy z owoców jagodowych jest na swój sposób wyjątkowy pod względem prozdrowotnych walorów.

Zgadza się. Poziomki są zalecane u osób z przewlekłymi schorzeniami stawów, z tego powodu, że zawierają między innymi kwas salicylowy. Pewnie nie wszyscy wiedzą, że w czasie II wojny światowej brytyjscy lotnicy mieli nakaz spożywania owoców czarnej jagody, żeby zwiększyć ostrość widzenia o zmroku. Bo te antocyjany zawarte w czarnej jagodzie mają korzystny wpływ na kondycję naczyń kapilarnych gałki ocznej. Jest pewna różnica miedzy czarną jagodą a owocami maliny, polegająca na różnicy w charakterze chemicznym związków antocyjanowych. Owoce czarnej jagody zawierają mieszaninę różnych antocyjanów, o dobroczynnym wpływie na naczynia kapilarne gałki ocznej, zaś w owocach maliny dominującym związkiem jest cyjanidyna, która ma najsilniejsze właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Dla maliny czerwonej wykazano również właściwości przeciwreumatyczne oraz działanie regenerujące chrząstkę stawową w modelach laboratoryjnych i w badaniach na zwierzętach. Ale by to wszystko jednoznacznie potwierdzić , muszą być przeprowadzone badania kliniczne, które wymagają długiej procedury, a przede wszystkim są bardzo drogie. Ale jestem dobrej myśli.

Pani profesor, na koniec pytanie osobiste: jaki jest Pani ulubiony owoc?

Zdecydowanie owoc czarnej maliny, bo lubię jego smak i, dodatkowo, jako naukowiec, mam świadomość jego walorów leczniczych. Lubię czarną malinę świeżą, ale bardzo mnie cieszy, że firma Lioforte ją liofilizuje, i to liofilizuje właśnie bez użycia mikrofal, bo smak ich czarnej maliny liofilizowanej jest naprawdę niesamowity.

Dziękujemy za rozmowę.

Ja również dziękuję.

OWOCE LIOFILIZOWANE PREMIUM LIOFORTE = 100% POLSKIE, 100% NATURALNE, 100% SUPERFOODS

Owoce liofilizowane premium Lioforte to nieprzetworzone koncentraty wartości odżywczych i naturalnych składników wspierających zdrowie. Są pysznie chrupiącą przekąską, można je chrupać prosto z paczki, może je również używać w prozdrowotnych przepisach. Owoce liofilizowane premium Lioforte to owoce w 100% naturalne, całe, bez żadnych dodatków (smakowych, konserwujących, itp.), w większości certyfikowane ekologicznie, pochodzące wyłącznie z polskich upraw nieprzemysłowych i od sprawdzonych przetwórców, poddane procesowi liofilizacji premium Lioforte, bez użycia mikrofal.

SPECJALNA OFERTA DLA CZYTELNIKÓW!

Firma Lioforte przewidziała specjalną zniżkę powitalną dla czytelników naszego serwisu: rabat 15% na zakupy w firmowym sklepie lioforte.pl z kodem DIETETYCY15. Kod jest ważny do 31.12.2021. Rabat dotyczy wszystkich owoców liofilizowanych premium Lioforte.

Zdjęcia: Karolina Wilk, Aldona Janasik, materiały promocyjne Lioforte/©Lioforte Sp. z o.o. Sp. k.

Dalsze rozpowszechnianie w/w tekstu w całości lub jego fragmentów, oraz/lub zawartych w nim zdjęć wymaga uprzedniej zgody firmy Lioforte.