Wywiad z dr n. med. Justyną Jessą o zdrowiu jelit i SIBO

Avatar photo

Zapraszamy do lektury wywiadu z dr n. med. Justyną Jessą. Bohaterka dzisiejszego wywiadu jest cenionym ekspertem z zakresu dietoterapii chorób układu pokarmowego. Zawodowo doświadczony dietetyk kliniczny, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Znacie ją z certyfikowanego kursu online na temat SIBO, IMO, SIFO dostępnego w Klubie Doskonalenia Dietetyków Dietetycy.org.pl. Niedawno wydała także książkę „SIBO. Jak przywrócić równowagę pracy jelit” wspólnie z Agnieszką Wilczewską, co stanowi świetny pretekst do porozmawiania o zdrowiu i chorobach jelit. Zapraszamy!

Wywiad z dr n. med. Justyną Jessą

REDAKCJA: Jesteś specjalistką z zakresu dietetyki w zespole rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego. Co to za choroba i ilu osób ona dotyczy?

JUSTYNA JESSA: W zasadzie SIBO to objaw innych patologii, które dzieją się w organizmie, a nie choroba sama w sobie. Dlatego mając diagnozę SIBO, zawsze staramy się znaleźć źródło problemu.

Wracając do pytania o to, czym jest SIBO, to jest to sytuacja, w której w jelicie cienkim w nadmiernej ilości namnażają się bakterie. I nie chodzi tu o to, czy są to tzw. dobre, czy patogenne szczepy, tylko problemem jest ich nadmierna ilość.

W przypadku IMO natomiast, czyli przerostu metanogenów, do nadmiernego rozrostu tych mikroorganizmów (archeonów) może dochodzić w całym jelicie, a więc nie tylko, jak w przypadku SIBO — w jelicie cienkim, ale też grubym. A jeśli chodzi o częstość występowania, to Nie ma danych na temat tego, jak często przerosty bakteryjne, metanowe i grzybicze występuje w populacji.

Wiadomo, że około 60% przypadków zespołu jelita drażliwego (IBS) to de facto SIBO. Dane mówią, że IBS występuje na całym świecie z częstością 11-13%.

W związku z tym można dedukować, że około 6-8% populacji ma rozrost mikroorganizmów w jelicie. Spośród nich, szacuje się, że 49.8% ma SIBO wodorowe, 38.8% ma IMO, 11.4% ma SIBO i IMO.

REDAKCJA: Jakie objawy powinny nas zaalarmować i skłonić do podjęcia diagnostyki w kierunku SIBO?

JUSTYNA JESSA: Najbardziej charakterystyczne są wzdęcia, bardzo często określane przez pacjentów jako duży ciążowy brzuch. Niezwykle często brzuch jest bolesny, napięty. Kolejnymi objawami są biegunki i zaparcia, w zależności od rodzaju przerostu może dominować jeden typ wypróżnień lub drugi bądź biegunki i zaparcia naprzemiennie.

Niektórzy pacjenci mają zgagę, przez to, że powiększony brzuch fizycznie napiera na żołądek, powodując wypychanie treści żołądka do przełyku nieprzyjemne użycie pieczenia za mostkiem. Ponieważ w przypadku przerostów dochodzi do zaburzeń wchłaniania składników pokarmowych, to bardzo często pacjenci mają objawy niedoborowe, czyli wypadanie włosów, sucha skóra, zmiany skórne, zaburzenie w morfologii i niska ferrytyna, co skutkuje złym samopoczuciem psychofizycznym, między innymi przewlekłym zmęczeniem, zaburzeniami koncentracji, zaburzeniami nastroju, czy tzw. mgłą mózgową.

REDAKCJA: Niedawno napisałaś książkę „SIBO. Jak przywrócić równowagę pracy jelit” do kogo jest ona skierowana?

JUSTYNA JESSA: Książkę napisałam we współpracy z lekarką, z którą wspólnie prowadzimy większość pacjentów i dedykowałyśmy ją naszym pacjentom, którym zazwyczaj bardzo zależy na rozwikłaniu swojego problemu bardziej dogłębnie, niż jesteśmy to w stanie zrobić podczas wizyty.

Myślę, że skorzystać z niej mogą również specjaliści, lekarze, dietetycy i inne osoby, które mają pod opieką pacjentów z tym problem. W książce bowiem mocno zagłębiamy się w patofizjologię problemu oraz jego leczenie.

REDAKCJA: Jakie porady praktyczne znajdzie w niej czytelnik?

JUSTYNA JESSA: Przede wszystkim mówimy jak szukać przyczyny problemu w naszym konkretnym przypadku. Tłumaczymy zależności między daną chorobą a rozwojem SIBO i IMO. Jest mowa o diecie, lekach, stresie i roli aspektu emocjonalnego w przerostach. Pacjenci znajdą też kilka przepisów na dania, które zazwyczaj są bezpieczne i nie wywołują dolegliwości.

REDAKCJA: W leczeniu SIBO duże znaczenie ma dieta – na co zwrócić uwagę? Czy są tu produkty, które należy wykluczyć z jadłospisu?

JUSTYNA JESSA: Nie ma jednej sztywnej reguły dotyczącej tego, w jaki sposób prowadzić dietę. Wielu specjalistów poleca znany powszechnie low FODMAP, ja jednak bazuję na nieco innej diecie (protokole dr Siebecker), natomiast z reguły cechą wspólną wszystkich terapii żywieniowych w SIBO jest wykluczenie produktów wysokofermentujących, czyli na przykład laktozy, fruktanów ze zbóż, warzyw i owoców, fruktozy i galaktooligosacharydów z suchych nasion roślin strączkowych.

Jednak dieta powinna być dostosowana indywidualnie do reakcji danego pacjenta, gdyż tolerancja zależy od składu bakterii, np. to, że awokado ma dużo sorbitolu (FODMAP), nie znaczy, że każdy pacjent z SIBO będzie je źle tolerował. Ja stosuję filozofię wykluczania jak najmniejszej ilości produktów, jak tylko się da, żeby nie zubażać już wystarczająco eliminacyjnej diety pacjenta.

REDAKCJA: Temat SIBO wydaje się pomijany przez lekarzy, część z nich stara się rozwiązać ten problem, przepisując cykl antybiotykoterapii – czy to słuszna droga?

JUSTYNA JESSA: Antybiotykoterapia jest ważnym elementem leczenia, ponieważ dieta sama w sobie nie spowoduje, że w naszym jelicie będzie mniej bakterii, co najwyżej zmniejszymy procesy fermentacyjne, przez co będziemy mieć mniej objawów. W prawidłowym leczeniu nie chodzi tylko o tuszowanie objawów, ale o faktyczne wyleczenie pacjenta.

Zobacz również
zero-waste-cover

Antybiotyki zmniejszają ilość bakterii, a więc są kluczowe (nie zawsze muszą to być farmaceutyki, czasami można stosować zioła działające bakteriobójczo). Kolejnym niezwykle ważnym aspektem leczenia jest stymulacja bioelektrycznego wędrującego kompleksu (MMC), który jest zaburzony w przerostach jelitowych, na co stosuje się środki prokinetyczne — farmakologiczne i ziołowe. I wg mnie, leczenie bez nich jest również niepełne.

REDAKCJA: Czy mogłabyś opowiedzieć nam o najtrudniejszym przypadku SIBO, jaki prowadziłaś i jak przebiegało leczenie?  

JUSTYNA JESSA: Trudnymi przypadkami są wszelkie sytuacje, w których SIBO jest pokłosiem innej poważnej choroby, na przykład choroby Leśniowskiego-Crohna, celiakii, mikroskopowego zapalenia jelit, czy stanów po resekcji jelita. W tych sytuacjach dużo więcej produktów spożywczych może podrażniać jelito i powodować dolegliwości i również z tego powodu, że w takich przypadkach regeneracja jelit trwa dłużej.

Miałam jakiś czas temu młodą pacjentkę, z celiakią, która pomimo wielokrotnego leczenia cały czas ma dolegliwości i w jej przypadku podejrzewam zanieczyszczenie diety glutenem, które powoduje niestety nawroty SIBO. Bardzo negatywnie oddziałuje to na nią psychicznie. W takich sytuacjach restrykcyjne podejście do diety jest niezwykle istotne. Trudno się też leczy SIBO, gdy przyczyna nie jest zaadresowana, np. jest zachwiana gospodarka hormonalna.

REDAKCJA: Więcej o postępowaniu dietetycznym w SIBO opowiadasz w swoim kursie – jakie umiejętności zdobędzie jego słuchacz?

JUSTYNA JESSA: W kursie omawiam SIBO od podstaw, to znaczy czym jest, skąd się bierze, jak je diagnozować. Pokazuję na przykładach wyników, w jaki sposób interpretować testy oddechowe w kierunku SIBO i IMO, mówię o antybiotykoterapii farmakologicznej i ziołowej, leczeniu prokinetycznym, diecie, a także roli innych czynników związanych ze stylem życia, które mogą przyczyniać się do leczenia SIBO. No i oczywiście o różnych dietach, w tym diecie elementarnej, która jako jedyna może sama w sobie wyleczyć SIBO/IMO. Zachęcam do wysłuchania tego kursu, bo rozwijam w nim sporo wątków związanych z tym problemem.

KURS ONLINE:

AUTOPROMOCJA: Spodobał się Wam wywiad? Zachęcamy do zapoznania się z certyfikowanym specjalistycznym kursem online – tylko do końca czerwca pakiet podstawowy i rozszerzony 400 zł taniej* – za 490 zł! Takiej okazji jeszcze nie było – szczegóły > LINK.

* Najniższa cena z ostatnich 30 dni – 890 zł

KSIĄŻKA:

Zapraszamy również do zapoznania się z książką autorki. Możecie ją znaleźć w poniższych księgarniach!