Kacheksja – zagadkowe słowo?

Słowo “kacheksja” pochodzi od greckich słów “kakós”(zły) i “hexis”(kondycja, forma). Jest to zespół objawów charakteryzujących się ciężką, przewlekłą i niezamierzoną utratą masy ciała. Skojarzona jest z anoreksją, wyniszczeniem i wczesną sytością. Rozwija się obok choroby nowotworowej (i nie tylko, może towarzyszyć również np: AIDS) i bardzo negatywnie wpływa na jej leczenie. Zwiększa śmiertelność, liczbę powikłań, często wymusza redukcję leków oraz przerwę w terapii. Niezwykle ważne jest, aby nie doprowadzić do jej powstania, ponieważ może ona znacznie opóźnić leczenie, a w przypadku pacjentów onkologicznych, czas odgrywa znaczącą rolę.

Podstawowe cechy kacheksji:

-utrata beztłuszczowej masy ciała
-zmiany w metabolizmie tłuszczów, węglowodanów i białek
-ujemny bilans energetyczno- białkowy
-przewlekła reakcja zapalna
-niedokrwistość
-obniżona jakość życia

Chudnięcie kojarzy nam się z wieloma wyrzeczeniami, dietami, głodzeniem… a w przypadku kacheksji chory chudnie, mimo że tego nie chce. Pacjent nie jest w stanie utrzymać prawidłowej masy ciała. Ustrój przestawia się na spalanie składników energetycznych, a nie na odbudowe organizmu, a przecież właśnie ta odbudowa jest niezmiernie ważna podczas chemioterapii i w okresie pooperacyjnym. Guz wysyła do mózgu informacje, które nasilają spalanie tkanek oraz blokują apetyt. Pojawia się insulinooporność. Do tego należy dołączyć jeszcze skutki radio i chemioterapii: nudności, wymioty, biegunkę, jadłowstręt itp. Razem daje to niezwykle niebezpieczną mieszankę dla organizmu.

Wcześnie wykryte choroby udaje się zwykle łatwiej i szybciej pokonać. Tak też jest z kacheksją. We wczesnym stadium jest całkowicie wyleczalna, niestety w przypadku drastycznego spadku masy ciała nie da się tego procesu odwrócić, można jedynie próbować go powstrzymać. To daje dopiero do zrozumienia jak ważne jest odpowiednie odżywianie pacjenta onkologicznego. Interwencję żywieniową trzeba zastosować na samym początku chudnięcia, gdy spadek masy ciała nie przekracza 5% wyjściowej masy ciała. Niezwykle ważne jest zwracanie uwagi na wagę chorego, przez osoby najbliższe jak i personel medyczny, niestety bardzo często zauważamy ten spadek masy ciała dopiero gdy jest on już spory i trudny do zatrzymania.

Częstość występowania wyniszczenia nowotworowego uzależniona jest od umiejscowienia nowotworu, stopnia zaawansowania oraz leczenia.

Kacheksja może dotyczyć: 15-40% chorych w momencie rozpoznania choroby i aż 75% w zaawansowanym stadium.

Częstość występowania kacheksji związana z umiejscowieniem raka:

  • rak trzustki, żołądka, przełyku- 85%
  • nowotwory złośliwe głowy i szyi (rak krtani, gardła)- 75%
  • rak płuc, rak jajnika- 65%
  • rak jelita grubego- 50%
  • rak piersi, mięsaki -20%

Jak z każdą chorobą, tak i z kacheksją trzeba walczyć, lecz nie samemu, ponieważ można sobie jeszcze bardziej zaszkodzić. Konsultacja z dietetykiem, to najlepszy wybór. Ponieważ to właśnie on ma największą wiedzę na temat odżywiania, a nie ciocia, babcia, czy Internet. Kacheksja może doprowadzić do zgonu, a nieumiejętne “leczenie” jej dietą może nasilać jej problem, pogłębić niedożywienie, pogorszyć ogólny stan samopoczucia, pogorszyć wyniki badań.

Rozpoznanie

(na podstawie kryteriów opracowanych przez Cachexia Consensus Working Group w 2006 r.)

Wyniszczenie występuje u osoby, u której stwierdzono

– niezamierzony ubytek 5% masy ciała w czasie 3-6 miesięcy (nie należy brać pod uwagę okresów zmian związanych z gromadzeniem się wody z organizmie)
-BMI <20,0 kg/m2 oraz 3 z 5 wymienionych poniżej kryteriów:

  • anoreksja
  • obniżająca się siła mięśni
  • zmęczenie psychiczne i fizyczne
  • niski beztłuszczowy wskaźnik masy ciała
  • odchylenia w badaniach biochemicznych
    -zwiększone stężenie markerów zapalnych CRP>5,0 mg/l; IL-6>4, pg/ml
    -anemia <12 g/dl
    -niskie stężenie albumin <3,2 g/dl

Plan działania?

Jesteś pacjentem onkologicznym i zauważyłeś u siebie niekontrolowaną utratę masy ciała? Nie czekaj i zgłoś to personelowi medycznemu. Zapytaj czy w Twoim szpitalu pracuje dietetyk, który poradzi Ci co robić dalej. Ułoży plan dietetyczny, doradzi doustne środki medyczne o wysokiej kaloryczności oraz zawartości białka. Jeżeli żywienie doustne jest niemożliwe, to rozpoczniesz żywienie dojelitowe. Taki sposób umożliwia dostarczenie niezbędnych składników odżywczych i kalorii, których tak bardzo potrzebujesz. Jeżeli żywienie dojelitowe jest niemożliwe, pozostaje jeszcze żywienie pozajelitowe, czyli dożylne. Jak widać jest kilka różnych sposobów prewencji rozwoju niedożywienia, trzeba tylko dać sygnał, że takiej pomocy potrzebujesz.

Ile tych kalorii?

Pacjent wyniszczony potrzebuje 30-35 kcal na 1 kg aktualnej masy ciała. W planach dietetycznych realizowanych doustnie można zwiększyć kaloryczność do 40-45 kcal/ 1 kg masy cała. Podaż kalorii zawsze zwiększana jest stopniowo. U chorych żywionych dojelitowo zapotrzebowanie ustala się na 30-35 kcal/1 kg masy ciała na dobę. Zaczynając od połowy zapotrzebowania u chorych wyniszczonych. W żywieniu pozajelitowym zaczyna się od ilości małej, bo tylko 8-10 kcal/ 1 kg masy ciała i stopniowo zwiększa się ją w kolejnych dniach.

Kalorie przybywajcie!

Pacjenci onkologiczni często cierpią na nudności, wymioty, biegunki, jadłowstręt, zmienia im się smak, zapachy, które wcześniej lubili, teraz są nie do wytrzymania. Jedzenie staję się dla nich prawdziwym wyzwaniem. Dlatego sugeruję, że trzeba im troszkę pomóc, ułatwić te przeprawę przez wysokie góry talerzy i kalorii.

Jeżeli pacjent żywi się doustnie to należy:

  • podawać maksymalnie wiele kalorii w jak najmniejszej objętości
  • 8-10 małych porcji w ciągu dnia
  • porcje powinny być ładnie podane
  • jeżeli chory zjadł tylko troszkę, to odczekać i spróbować podać tę samą porcję po jakimś czasie
  • skoncentrować się na makroskładnikach: węglowodanach, białku i tłuszczach
  • najpierw podajemy posiłki o największej kaloryczności, a jeżeli chory będzie miał ochotę na więcej jedzenia to dopiero później możemy zaproponować np: owoce
  • konsystencja powinna być rozdrobniona, to ułatwi pacjentowi jedzenie, preferowane będą: musy, kleiki, zupy krem, galaretki, kisiele, budynie, koktajle, pulpeciki, puree z warzyw i owoców
  • element zaskoczenia też może pomóc, spróbować dać choremu potrawę, której nie zna, pozwolić mu nabrać do niej nowych, pozytywnych skojarzeń
  • wybierać produkty świeże, kontrolować daty przydatności do spożycia, kontrolować przechowywanie potraw, zachowywać higienę podczas przyrządzania potraw dla chorego

Dieta fortyfikowana czyli wzmocniona/wzbogacona. Zwiększamy kaloryczność poprzez:

  • dodawanie produktów o dużej gęstości np: masło, śmietanka, mleko kokosowe, mleko w proszku, miód, żółtko i białko jaja, cukier, oleje roślinne, oliwę, kleiki, płatki, zmielone orzechy, tapiokę, mięso, starty żółty ser, sosy ze śmietaną
  • podawanie doustnych preparatów wysokokalorycznych kompletnych pod względem składników odżywczych lub z wybranym składnikiem odżywczym czyli tzw. niekompletnych. Wybór preparatu należy skonsultować z dietetykiem lub lekarzem. Stosowanie takich preparatów, jest na prawdę prostym sposobem na dostarczenie większej ilości kalorii, których nie można dostarczyć z dietą. Preparaty te maja różne formy- proszki, które dodaje się do potraw np: zup. Mogą występować też w postaci drinków o różnych smakach.

Podsumowanie

“Nowotwór” – sama nazwa choroby działa niszcząco, nie wspomnę już nawet o przebiegu, o leczeniu, o operacjach. Lekarze robią wszystko by wyleczyć pacjenta lub by poprawić jego stan zdrowia. Chciałabym uświadomić, że my: rodzina, przyjaciele też możemy pomóc. Zauważając te rzeczy, które lekarz przeoczył, a wiem, że tak się też zdarza. Lekarz może nie zauważyć spadku masy ciała lub gdy przychodzimy do niego po raz pierwszy nie może wiedzieć ile schudliśmy, dlatego należy o tym wszystkim informować. Odpowiedni sposób odżywiania ma duży wpływ na przebieg leczenia.

Źródła:

A. Kapała, Dieta w chorobie nowotworowej, 2016, Buchmann

Jarosz, I. Sajór, Żywienie chorych z nowotworami. Porady lekarzy i dietetyków, 2014, PZWL

Zostaw swoją opinię:

O autorze

Studentka 4 roku Żywienia Człowieka i Oceny Żywności na SGGW. Moje zainteresowania to: dietetyka, dietoterapia, dietoprofilaktyka zwłaszcza chorób nowotoworowych oraz zdrowe odżywianie. Kocham gotować i czytać książki.

Loading...
Udostępnienia