SAA. Sterydy – złudny miraż sukcesu

Sterydy – czyli substancje wabiące złudnym mirażem sukcesu.

Przekonanie, że pomogą zwiększyć szanse wygranej coraz częściej okazuje się silniejsze od zdrowego rozsądku, pomijając już aspekt fair play.

W ramach cyklu artykułów postaram się napisać na temat różnego rodzaju środków dopingujących.

Dziś skupię się na jednym z bardziej rozpoznawalnych – na steroidach anaboliczno – androgennych
(SAA).

Sterydy SAA – rodzaje

Grupa ta obejmuje: testosteron, dihydrotestosteron (DHT), prohormony testosteronu oraz ich metabolity, steroidy egzogenne- które są pochodnymi testosteronu.

Testosteron – główny hormon męski ma działanie zarówno anaboliczne jak i androgenne. Syntezowany jest w komórkach Leydiga (z cholesterolu).

DHT to natomiast aktywna pochodna testosteronu, mająca w niektórych tkankach silne działanie androgenne.

Do czego są stosowane?

SAA znalazły swoje zastosowanie w leczeniu osób po długich chorobach wyniszczających. Wykorzystuje
się je w leczeniu niektórych chorób układowych, nowotworowych, po długotrwałym głodzeniu czy też po chorobach poinfekcyjnych.

Jak działają SAA?

Istota działania SAA polega na pobudzeniu biosyntezy białka ustrojowego ( anabolizm) i hamowanie procesów jego rozpadu ( katabolizmu). Związki te wywołują dodatni bilans azotowy, co wiąże się ze zwiększaniem masy ciała. Poza tkanką mięśniową oddziałują też na inne układy – pobudzają ośrodkowy układ nerwowy – w początkowym okresie powodując stan dobrego samopoczucia z wyraźną aktywizacją psychiczną – niestety wkrótce pojawia się agresywność czy też stany depresyjne.

SAA jako doping

Jako środki dopingujące SAA używane są głównie do zwiększania procesów anabolicznych,
których efektem będzie zwiększanie siły i masy mięśni a także pobudzanie OUN i hamowanie katabolizmu.

Ryzyko nadużywania

Nadużywanie SAA powoduje wzmocnienie motywacji i ryzyko przetrenowania ze wszystkimi szkodliwymi efektami – obrzękami, zerwanie ścięgien.

Istnieje pogląd, że na początku efekty niepożądane wydają się niewidoczne – lecz pojawiają się
później. Powodują one zaburzenia hormonalne, co powoduje u mężczyzn ginekomastię, zanik
jąder, zaburzenia libido, impotencje i bezpłodność. U kobiet natomiast zatrzymanie miesiączki,
obniżenie barwy głosu, trądzik, łysienie, bezpłodność.

Powodują one także tworzenie torbieli wątroby, spadek lipoprotein HDL, wzrost ciśnienia, zwiększają ryzyko wystąpienia raka wątroby i wiele, wiele innych.

Więc trzeba zadać sobie pytanie – czy warto ryzykować zdrowiem?

Szukaj więcej artykułów o dietetyce w sporcie > tutaj <

Wkrótce dalsze części cyklu.

Grzegorz Wrona

Grzegorz Wrona

grzesiek311@op.pl
Student Dietetyki Śląskiej Wyższej Szkoły Medycznej. Trener personalny - miłośnik zdrowego stylu życia.Szczególnie zainteresowany odżywianiem w sporcie.
Grzegorz Wrona

Latest posts by Grzegorz Wrona (see all)



Dodaj komentarz