Jak kawa wpływa na energię i nastrój w ciągu dnia?

Avatar photo
jaka kawa

Etiopska legenda opowiada o młodym pasterzu kóz, który pewnego dnia zauważył, że jego podopieczne są niezwykle energiczne i skoczne. Powiązał to ze spożywaniem przez nie czerwonych jagód z rosnącego przy pastwisku krzewu. Postanowił tych tajemniczych owoców spróbować i spodobały mu się na tyle, że zabrał je do miejscowego klasztoru. Mnichowi nie przypadły do gustu i wyrzucił je do ognia. Przyjemny aromat jednak sprawił, że zdecydował się zebrać ziarna, zmielić i zalać wodą. Tak powstać miał pierwszy napar kawowy.

Ile w tej legendzie prawdy, nie wiadomo. Faktem jest, że od stuleci ludzi kochają kawę nie tylko za jej wybitny smak, lecz również za jej pobudzające właściwości. O tym właśnie będzie dzisiejszy artykuł, w którym opowiemy ile w tych właściwościach jest prawdy oraz czym charakteryzuje się pobudzająca, mocna kawa.

Dlaczego kawa pobudza?

I tu odrobina teorii na początek. Za efekt pobudzający kawy odpowiada kofeina. Kofeina jest alkaloidem purynowym, działającym jako środek psychoaktywny, który naturalnie występuje w ziarnach kawy, liściach herbaty, orzechach koli i kakao. Jest ona najbardziej znanym i szeroko spożywanym stymulantem na świecie. Poprawia czujność i czasowe wydajności umysłowe, blokując działanie adenozyny w mózgu.

Kawa dodaje zatem energii, zwiększa czujność, koncentrację i ogólną gotowość do działania. Tymczasowo redukuje odczucie zmęczenia i zwiększa poziom energii. Należy jednak tu powiedzieć, że efekt ten jest tymczasowy i nie zastąpi dobrego, zdrowego snu. Może się też różnić w zależności od indywidualnej tolerancji na kofeinę oraz innych czynników, takich jak ilość spożytej kawy czy osobiste cechy metabolizmu.

„Kawa na mnie nie działa” – czy to możliwe?

Często można usłyszeć od doświadczonych kawoszy, że kawa na nich „już nie działa”. Szczególnie mowa jest o kawie słabej. Jest to znacznym uproszczeniem, natomiast tolerancja jak wspomnieliśmy jest różna dla różnych osób. I tak faktycznie regularne picie kawy lub innych napojów zawierających kofeinę może prowadzić do rozwoju tolerancji. Oznacza to, że potrzebna jest większa dawka, aby uzyskać ten sam efekt pobudzenia. Ta tolerancja rośnie również wraz z wiekiem, masą ciała. Może to być też cecha genetyczna. Warto pamiętać też, że kofeina znajduje się nie tylko w kawie – ale chociażby w napojach energetycznych, niektórych lekach, suplementach oraz w formie teiny – w herbacie. 

Ile kawy pić dla efektu pobudzenia?

Ze względu na indywidualne cechy każdej osoby – odpowiedź brzmi „obserwuj swój organizm”. To, że kogoś innego pobudza tylko wielki kubek mocnego naparu, nie znaczy, że dla Ciebie nie wystarczy małe espresso. Warto jednak pamiętać o tym, by z kofeiną nie przesadzić. Według oficjalnych zaleceń EFSA bezpieczną dawką kofeiny dziennie jest 400 mg. Odpowiada to około 5 filiżankom espresso.

Efekt pobudzenia po wypiciu kawy występuje po nieco ponad kwadransie i trwa do kilku godzin. Warto zatem wziąć to pod uwagę i nie pić kawy wieczorem. Może to bowiem powodować zaburzenia cyklu snu i gorsze wysypianie się. To zaś na dłuższą metę sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zmęczeni.

Zatem nic nie zastąpi porannej kawy?

Wiele osób nie wyobraża sobie poranka bez filiżanki dobrej kawy. Istnieje potężna ilość badań naukowych, która potwierdza, że kawa działa profilaktycznie na wiele schorzeń. Dlatego można powiedzieć, że kawa jest świetnym napojem na rano. Dodatkowo jest dla wielu niezastąpionym porannym rytuałem, dającym lepsze samopoczucie i chwilę przerwy, przyjemności przed trudami dnia. Dodatkowo kawa jest wspaniałym pomysłem na utrzymanie więzi rodzinnych, przyjacielskich – to idealny pretekst, żeby chwilę porozmawiać.

Nie można nie wspomnieć, skoro jesteśmy w serwisie dla dietetyków, że taka poranna kawa dla wielu ma również znaczenie praktyczne. Znacząca część osób (lecz nie wszyscy) odczuwa po kawie wzmożoną perystaltykę jelit i potrzebę wypróżnienia się, co nie jest bez znaczenia dla osób, które borykają się z zaparciami.

Jaka kawa pobudza najbardziej?

Wróćmy do początku naszego wywodu. Składnikiem, który odpowiada w pierwszym rzędzie za pobudzenie po spożyciu kawy jest kofeina. I to od jej zawartości będzie zależało pobudzenie. Warto zatem podkreślić, że kluczowe będą zatem wielkość porcji (w większej filiżance, zmieści się więcej naparu) ale również metoda parzenia.

Zobacz również
lucerna siewna

I tak esencjonalne espresso zawiera dużo kofeiny, ale jego porcje są małe (standardowo 40 ml). Nieco więcej kofeiny zawiera robusta w stosunku do tak chętnie spożywanej przez Polaków arabiki. Nie należy natomiast mylić smaku i intensywności wypalenia z zawartością kofeiny. Wpływ wypalenia owszem istnieje (mocniejsze wypalenie to nieco więcej kofeiny), ale jest drugorzędny. Dlatego ma on znaczenie głównie dla sensoryki. Mocna kawa (pod względem zawartości kofeiny w naparze) może być zaparzona zatem także z delikatniej wypalanego ziarna, jeśli takie mamy upodobania.

Na rynku istnieją również mieszanki, które zawierają kawy wzmacniane – lecz warto w tym przypadku zachować umiar, pamiętając o bezpiecznych spożyciu kawy w rekomendowanej ilości porcji dziennie.

Po drugiej stronie bieguna są te mniej pobudzające kawy. Na pewno efektu pobudzenia nie wymagajmy od kaw zbożowych czy kaw bezkofeinowych. Co do kaw rozpuszczalnych – jest tutaj bardzo różnie. Badania rynkowe wskazują, że rozstrzał zawartości kofeiny jest duży u różnych producentów. Kawa ziarnista bądź w kapsułkach bez dodatków jest pod tym względem bardziej przewidywalna.

Podsumowanie

Kawa jest nie tylko napojem o bogatej historii i głęboko zakorzenionym miejscu w kulturze na całym świecie. Jest też nieodzownym elementem codziennej rutyny. Jak udowadniają liczne badania, jej główny składnik aktywny – kofeina – działa pobudzająco na nasz organizm. Zwiększa czujność, koncentrację oraz ogólny poziom energii. Sprawia to, że jest ona ceniona zarówno za właściwości stymulujące, jak i za walory smakowe.

Miliony kawoszy na całym świecie nie mogą się zatem mylić. Niech ten aromatyczny napój będzie dla nas źródłem przyjemności, ale również powodem do świadomego korzystania z jego zalet.