Otyłość wisceralna, czyli nie każde jabłko jest zdrowe

Avatar photo
jabłka

Jabłko kojarzy się nam z odżywczym i zdrowym owocem. Jest piękne, gładkie i okrąglutkie… no właśnie, okrąglutkie. Być może dlatego nazwano tak również typ otyłości. Niestety otyłość typu jabłko nie jest ani piękna, ani zdrowa. Jest jedynie „okrągła”.

Spis treści:

  1. Jak rozpoznać otyłość wisceralną?
  2. Optymalna zawartość tłuszczu w organizmie
  3. Wpływ otyłości wisceralnej na zdrowie
  4. Przyczyny powstawania otyłości wisceralnej
  5. Postępowanie przy otyłości wisceralnej
  6. Podsumowanie
  7. Bibliografia

Jak rozpoznać otyłość wisceralną?

W otoczeniu możemy zauważyć wiele „jabłek”:

  • To te dziewczyny w luźnych sukienkach, które ukrywają swój brzuch, a eksponują piękne, szczupłe nogi („bo mają po prostu taką figurę”).
  • To te panie, którym sweterki opinają się pasie („bo z wiekiem zwolnił im metabolizm”).
  • To ci panowie dumni z tego, że mają wystający brzuch („bo piją dużo piwa”).

Coraz częściej zaobserwować można również otyłość brzuszną u dzieci – i nie, nie jest to „zdrowe”, jeśli kilkuletni szczupły chłopczyk ma duży brzuszek.

„Jabłko” jest typem otyłości typu męskiego (testosteron). Występuje jednak także u kobiet – zwłaszcza w okresie postmenopauzalnym. Zanika wtedy produkcja hormonów żeńskich i zwiększa się ilość testosteronu. Nadmiarową tkankę tłuszczową trzewną możemy „wyhodować sobie” w każdym wieku, jednak osoby starsze mają ku temu większe predyspozycje.

Nie powinniśmy się jednak usprawiedliwiać spowolnionym metabolizmem, brakiem czasu czy genami. Starajmy się utrzymać prawidłową masę ciała i sylwetkę niezależnie od wieku i sytuacji życiowej.

otyłość wisceralna
nesta06 / 123RF

Jak sprawdzić, czy to otyłość brzuszna?

Obliczenie wkaźnika BMI da jedynie odpowiedź na pytanie, czy masz nadwagę, czy nie (pomijając sportowców, ale to już osobna historia).

Nie dowiesz się jednak, czy nadmiarowe kilogramy zgromadziły się w biodrach (otyłość typu gynoidalnego – „gruszka”) czy też na brzuchu (otyłość androidalna – czyli właśnie „jabłko”). Sytuację utrudnia fakt, że nawet przy prawidłowym BMI może występować otyłość brzuszna.

Pomiary

Umiejscowienie tkanki tłuszczowej w naszym organizmie najłatwiej ustalić, dokonując pomiaru za pomocą centymetra krawieckiego. Mierzymy obwód talii (bez oszukiwania i wciągania brzucha) oraz obwód bioder (w najszerszym miejscu).

Jeśli stosunek obwodu talii do obwodu bioder (czyli wskaźnik WHR) wynosi więcej niż 0,8 (dla kobiet) lub więcej niż 1 (dla mężczyzn) to jest to otyłość brzuszna (jabłko).

Znając swój wzrost – możemy również policzyć wskaźnik WhtR – czyli stosunek obwodu talii do wzrostu. Nie powinien on przekraczać 0,5 (a dokładniej – 0,53 u mężczyzn i 0,54 u kobiet) . Jest to najlepszy wskaźnik, gdyż pozwala najlepiej oszacować stopień zagrożenia chorobami metabolicznymi.

Wartością alarmową (niezależnie od innych wskaźników) jest 80 cm w pasie u kobiet i 94 cm u mężczyzn (dane dla Europejczyków). Może to bowiem świadczyć o rozwijającej się chorobie metabolicznej.

Bywają przypadki, że zbyt duży obwód pasa, nie jest spowodowany nadmiarem tłuszczu trzewnego. Może być on np. efektem stosowania leków steroidowych lub przeciwdepresyjnych, jak również zaburzeń odżywiania, chorób tarczycy czy zespołu policystycznych jajników.

Szybki przyrost obwodu talii może też świadczyć o wodobrzuszu i wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej.

jabłko
(C) Magdalena Dębińska-Kubiak – Dietetycy.org.pl

Tłuszcz jest potrzebny. Ale nie w nadmiarze

„Tłuszczyk” to przede wszystkim magazyn energii. 1 kg tkanki tłuszczowej to 7000 kcal. „Szczęśliwy”posiadacz 20 kg tłuszczu ma zapas 140 tysięcy kcal na czarną godzinę! Tkanka tłuszczowa bierze udział w termogenezie, a także pełni funkcje metaboliczne.

Zlokalizowana jest w różnych miejscach – tkanka podskórna pełni funkcję izolacyjną oraz chroni przed urazami. Tłuszcz trzewny potrzebny jest do ochrony narządów wewnętrznych – serca czy nerek. Oba rodzaje są również zapasowym źródłem energii w organizmie. Tłuszcz służy nam też do wytwarzania hormonów i przechowywania witamin lipofilnych, dlatego możemy się cieszyć, że go posiadamy.

Optymalny poziom tkanki tłuszczowej u kobiet wynosi 14-31% masy ciała, u mężczyzn zaś 8-25%. [1] Zależy to od wieku, aktywności fizycznej i zmienności osobniczej. Niebezpieczne są dopiero wyższe (albo niższe!) wartości, a przede wszystkim lokalizacja tkanki tłuszczowej.

Jeśli „nadmiarowe kilokalorie” odkładają się w biodrach i na pośladkach (w postaci tkanki podskórnej), to ryzyko rozwoju choroby metabolicznej nie jest duże (zauważmy, że w okolicy ud nie znajdują się żadne kluczowe narządy).

Jeśli jednak nadmiar energii magazynowany jest w okolicy brzucha (jako tłuszcz podskórny i trzewny!) – powinna nam się zapalić lampka alarmowa.

Wpływ otyłości wisceralnej na zdrowie. Dlaczego jabłka muszą na siebie uważać?

Zaburzenie stężenia adipokin

Tkanka tłuszczowa brzuszna jest bardziej aktywna metabolicznie od tkanki podskórnej. Wytwarza biologiczne aktywne substancje podobne do hormonów. Adipokiny (adiponektyna, wisfatyna, interleukiny czy leptyna), służą do komunikacji z układem nerwowym, mięśniowym, limfatycznym, krwionośnym, rozrodczym i immunologicznym[2].

W przypadku zbyt dużej ilości tkanki tłuszczowej trzewnej w organizmie dochodzi do zaburzenia stężenia adipokin, co ma niekorzystny wpływ na zdrowie.

Stan zapalny

Nadmiar tłuszczu wisceralnego powoduje również aktywność cytokin prozapalnych (interleukiny 1β, 6, 8 i 15 oraz TNF-alfa)[3]. Organizm znajduje się w permanentnym stanie zapalnym.

Leptynooporność

U osób otyłych obserwuje się nadmierne wydzielanie leptyny. Leptyna u zdrowych, szczupłych osób reguluje pobieranie pokarmu („Nie jedz więcej! Spalaj, to, co zjadłeś!”). Nadmiar jednak przeradza się w leptynooporność. Mózg nieustannie bombardowany nadmierną ilością leptyny po prostu ją ignoruje. Organizm nie otrzymuje ważnego sygnału i przestaje regulować spożycie pokarmu.

Cholesterol

Osoby z otyłością brzuszną często mają nieprawidłowy profil lipidowy. Charakterystyczny dla nich jest podwyższony poziom trójglicerydów. Zwiększa się frakcja lipoprotein LDL („zły cholesterol”) i obniża HDL („dobry cholesterol). Poziom cholesterolu całkowitego może być przy tym prawidłowy [4]. Dlatego tak ważne jest badanie poziomu cholesterolu z podziałem na frakcje!

Insulinooporność

Trzewna tkanka tłuszczowa uwalnia duże ilości wolnych kwasów tłuszczowych, glicerolu i adipokin prosto do krążenia wrotnego i dalej do wątroby. Wątroba wytwarza nowe trójglicerydy oraz nasila glukoneogenezę. Podnosi się poziom glukozy i insuliny we krwi.

Taki stan powoduje insulinooporność. U osób otyłych wyższe jest stężenie TNF-alfa, co stymuluje nasilenie oporności tkanek na insulinę oraz wzrost stężenia wolnych kwasów tłuszczowych we krwi.

Metabolizm lipidów

Wysoki poziom TNF-alfa zmniejsza syntezę adiponektyny — substancji pobudzającej metabolizm lipidów (czyli spalanie tkanki tłuszczowej) i poprawiającej insulinowrażliwość tkanek. [5]

Nadciśnienie tętenicze

Insulinooporność wpływa na jeszcze większą produkcję cytokin prozapalnych, które indukują oporność na insulinę… Błędne koło! Adiponektyna wpływa również na regulację ciśnienia krwi. Z metaanaliz wynika, że osoby z nadciśnieniem tętniczym mają widocznie niższe stężenie adiponektyny we krwi w stosunku do osób bez nadciśnienia [6]

Choroby cywilizacyjne

Insulinooporność, nadciśnienie, nieprawidłowy profil lipidowy i podwyższone stężenie glukozy we krwi to markery zespołu metabolicznego i duży krok w stronę cukrzycy typu 2. Nadmiar tłuszczu wisceralnego zwiększa znacznie ryzyko chorób kardiologicznych, miażdżycy i zawału mięśnia sercowego.

Otyłość trzewna to nie tylko duży brzuch, ale również otłuszczone narządy wewnętrzne. Tłuszcz nasierdziowy predysponuje do powstawania choroby wieńcowej [7], a nadmiar tłuszczu otaczającego wątrobę przekształca się w niealkoholowe stłuszczenie wątroby.

Ryzyko nowotworów

Permanentny stan zapalny organizmu spowodowany podwyższoną aktywnością metaboliczną tkanki trzewnej sprzyja powstawaniu nowotworów. Istnieją badania pokazujące związek między nadmiarem tkanki wisceralnej a rakiem wątroby, przełyku, trzustki i jelita grubego [8]. Ponadto, u osób otyłych z nowotworem, obserwuje się szybszą progresję raka i mniejszą przeżywalność [9].

Depresja

Zwiększona aktywność cytokin prozapalnych charakterystyczna dla osób z otyłością brzuszną (IL-6, TNF-alfa) obecna jest także u osób z depresją. Działanie jest tu dwukierunkowe – zarówno depresja może spowodować zwiększone odkładanie tkanki tłuszczowej brzusznej, jak i nadmiar tłuszczu brzusznego może powodować depresję. [10]

Współczesny tryb życia, zaburzenia odżywiania i niskie poczucie własnej wartości wpływają na równoczesne powstawanie otyłości brzusznej i depresji. Samotność, stres i poczucie braku nadziei sprzyjają nadmiernej konsumpcji. Ona zaś prowadzi do otyłości, która nasila jeszcze depresyjny nastrój.

Układ kostny

Nadmiar tłuszczu w okolicach brzucha ma także inne skutki uboczne. Nasz kręgosłup i nogi muszą utrzymać dodatkowe kilogramy. Mamy mniejszy zakres ruchów, trudniej jest podnieść siatki z zakupami czy ciężej myć naczynia. Często nawet nie jesteśmy w stanie odczytać swojej masy na wadze łazienkowej.

Duży brzuch przeszkadza w uprawianiu sportu, a wręcz do niego zniechęca. Otyłość wisceralna powoduje lordozę i uszkodzenia dysków w kręgosłupie, a więc przewlekły ból pleców [11]. Przeciążenia oraz wyższa aktywność cytokin prozapalnych mogą być także przyczyną choroby zwyrodnieniowej stawów [12]

otylość wisceralna skutki
(C) Magdalena Dębińska-Kubiak – Dietetycy.org.pl

Skąd się bierze otyłość trzewna?

Główną przyczyną otyłości brzusznej jest dodatni bilans kaloryczny.

Zbyt wiele jemy (ach, ten wybór słodyczy w sklepach…) i zbyt mało spalamy (szkoda czasu na chodzenie – można podjechać samochodem). 

A co jemy?

Zamiast kanapki z pełnoziarnistego pieczywa — drożdżówka (cukier, cukier i jeszcze raz cukier!), zamiast sałatki z oliwą — ciasteczka (tłuszcze trans!).

Tłuszcze trans

Te utwardzone oleje roślinne znajdują się w większości dostępnych na rynku ciastek, wafelków, chipsów oraz margaryn w kostkach. Zwiększają one ryzyko otyłości brzusznej, nawet przy prawidłowym bilansie energetycznym.

Dowodem na to jest eksperyment przeprowadzony na koczkodanach. Badana grupa, spożywająca większe ilości tłuszczów trans przy takiej samej wartości energetycznej pokarmów – przybrała na wadze aż o 5,4% więcej niż grupa kontrolna.[13]

Źródłem tłuszczów trans są również fast foody  – potrawy smażone w głębokim, przemysłowym tłuszczu. Niestety w Unii Europejskiej nadal nie ma obowiązku podawania ilości izomerów trans na etykietach. Jeśli jednak na opakowaniu ciastek, które zamierzamy kupić, widnieją w składzie „utwardzone tłuszcze…”, to możemy być pewni, że zawierają dużo „transów”.

Cukier… który jest wszędzie

Przy standardowej diecie 2000 kcal powinniśmy spożyć w ciągu dnia maksymalnie 50g cukru w postaci mono- i disacharydów, czyli sacharozy, ale też np. fruktozy z owoców. W jednym dużym jabłku znajdziemy 20g cukru, w małym jogurcie z truskawkami nawet ponad 20g. A nie są to produkty uznawane za niezdrowe!

Dodając do tego drożdżówki, czekoladki, ciasteczka i słodkie napoje (nie tylko cola, ale też soki, które zawierają naturalne cukry!) – w ciągu dnia możemy znacznie przekroczyć dozwoloną ilość cukru.

Naukowcy dowiedli, że spożywanie dużych ilości napojów słodzonych cukrem zwiększa ilość tłuszczu trzewnego. Inne badania dowodzą, że dieta bogata w cukier, nawet o odpowiedniej podaży energii powoduje większe magazynowanie tłuszczu w okolicach brzucha [14].

Żywność wysoko przetworzona

Czyli w skrócie to wszystko, czego nie moglibyśmy teoretycznie przygotować sami w domu, (bo nie mamy takich składników, urządzeń lub umiejętności).

Ciastka z kilometrowym zestawem składników, batoniki, zawierające surowce, których nazw nie znamy, a także fast foody smażone „nie wiadomo, na czym”.

Wniosek wynikający z badań prospektywnych – zwiększone spożycie żywności wysoko przetworzonej wiąże się ze wzrostem akumulacji tkanki tłuszczowej trzewnej.

Tłuszcze trans, cukier, wysoki stopień przetworzenia czyni żywność smaczną. Globalizacja i dość wysoki stopień rozwoju ekonomicznego naszego społeczeństwa przynosi nam dodatkowo dużą dostępność i ogromny wybór produktów. Wszystko to sprawia, że kupujemy „gotowce” i jemy je w nadmiarze, czyli fundujemy sobie permanentną nadwyżkę energetyczną, a już nawet dzieci wiedzą, czemu to się równa…

Do tego dochodzi zbyt niska aktywność fizyczna. Nie oszukujmy się – jedno wyjście na rower w ciągu sezonu wiosennego, dwa tygodnie ćwiczeń na siłowni podczas styczniowej mobilizacji czy dwa biegi do uciekającego autobusu rocznie – to nie jest wystarczająca aktywność fizyczna! Zwłaszcza jeśli potem czujemy się tak zmęczeni, że kilka kolejnych godzin spędzamy w pozycji leżąco-jedzącej.

Co zatem zrobić z tym jabłkiem?

Najlepiej nie dopuścić do tego, by otyłość wisceralna powstała. Niezależnie od tego, czy jesteśmy jabłkiem, czy gruszką, czy mamy tzw. „skłonności do tycia” czy też nie – stosujmy po prostu zbilansowaną zdrową dietę i ruszajmy się! To, że nie mamy teraz brzucha – nie oznacza przecież, że nigdy nie będziemy go mieć!

Najlepszym miernikiem przyrostu obwodu w talii są nasze ubrania. Jeśli koszula u panów przestaje się dopinać, jeśli ulubiona spódnica nagle stała się za ciasna – nie wybierajmy się na zakupy! To jest właśnie ten moment, gdy jeszcze wszystko da się odmienić. 1 kg masy ciała zgubimy szybko, 10 kg już nie jest łatwo się pozbyć.

A co, jeśli już mamy otyłość brzuszną?

Jest to sytuacja, gdy nasz wskaźnik WHR wynosi więcej niż 0,8 (dla kobiet) lub więcej niż 1 (dla mężczyzn). Udajmy się po pomoc.

Zobacz również
mikrobiota sylwetka

Najlepiej zacząć od lekarza rodzinnego, zbadać poziom glukozy i insuliny na czczo, stężenie lipidów, skontrolować ciśnienie oraz wykluczyć inne choroby, które mogą powodować zwiększony brzuch. Jeśli lekarz zaleci farmakoterapię – zastosujmy ją oczywiście. Należy leczyć skutki chorób metabolicznych i spowolnić ich progresję.

Niezależnie od tego – w leczeniu otyłości wisceralnej – najważniejsze są „dieta i ruch”.

Dieta

Nie ma cudów. Żadna ze „specjalistycznych” drastycznych diet (typu 1000 kcal, kapuściana, atkinsy czy inne) nie przyniosą trwałych efektów. Są to diety drastyczne, a przez to bardzo trudne do utrzymania, często kończące się efektem jojo. Potrzebna jest stała zmiana sposobu żywienia. Dieta musi więc zaspokajać wszystkie potrzeby naszego organizmu, a przy tym być smaczna.

Do pozbycia się nadmiaru tkanki trzewnej wystarczy zdrowa zbilansowana dieta (np. dieta śródziemnomorska, DASH) z niewielką redukcją kaloryczną (15-20% dziennego zapotrzebowania na energię

Przede wszystkim musimy zaakceptować to, że nasz nowy sposób odżywiania nie będzie na tydzień czy miesiąc – tylko na całe życie. Dlatego musi być przyjemny! Możemy skorzystać z pomocy dietetyka, który skomponuje dietę dopasowaną do naszego trybu życia, skomponowaną z produktów, które lubimy. Jeśli chcemy spróbować ułożyć dietę samodzielnie — najlepiej zastosować „zdrowy talerz”.

Mała obietnica motywująca

Kilka miesięcy zbilansowanej diety sprawi, że stanie się ona naszą codziennością. Schudniemy, poprawimy parametry metaboliczne, będziemy czuć się lepiej. Wtedy nie zaszkodzą nam dwa kawałki sernika w święta (ba, nawet będą wydawać się za słodkie!) czy hamburger raz w miesiącu.

I to, co najlepsze — nie będziemy mieć ani wyrzutów sumienia, ani problemu z powrotem do zdrowego odżywiania.

Aktywność fizyczna

Powinna być przyjemnością.

Nie porywajmy się z motyką na słońce. Samo wykupienie karnetu na siłownię niestety nie wystarczy, jeśli nie będziemy ćwiczyć. Po CrossFicie trzy razy w tygodniu, będziemy tak zmęczeni i głodni, że resztę wieczoru spędzimy, leżąc i jedząc.

Zacznijmy od małych kroczków. Możemy wyznaczyć sobie stałą półgodzinną trasę spacerową po osiedlu. Możemy przestać korzystać windy, a po zakupy pójść pieszo i przynieść w rękach ze sklepu dwie ciężkie siatki.

Najważniejsze, żeby aktywność fizyczna stała się naszą codziennością.

Jeśli lubimy tańczyć – potańczmy w domu. Zamiast spotkać się w kawiarni z przyjaciółką – pójdźmy z nią na spacer do parku.

Kiedy już odzyskamy kondycję i chęć codziennego ruchu – poczujemy potrzebę zwiększenia naszej aktywności. Może zaczniemy biegać? Albo uprawiać nordic walking? Może nawet karnet na siłownię się przyda?

Zacznijmy powoli – zwłaszcza, że mając kilkanaście nadmiarowych kilogramów tłuszczu na brzuchu – nasze nogi i kręgosłup nie są już tak sprawne, jak dawniej. Zumba czy sprinty – zamiast pomóc – mogą nam zaszkodzić. Jeśli nie czujemy się na siłach chodzić – spróbujmy jazdy na rowerze stacjonarnym – nasz kręgosłup jest wtedy podparty i ciało tak się nie męczy. Korzystny będzie też basen – chociażby aqua aerobik.

Ważną częścią aktywności fizycznej powinna być też codzienna spontaniczna aktywność – wchodzenie po schodach, sprzątanie, machanie nogami, tupanie czy gestykulacja podczas rozmowy. To całkiem sporo dodatkowo spalonych kilokalorii!

Najważniejsze, by w ogóle zacząć aktywność fizyczną i żeby była ona regularna!

A może liposukcja?

Wydawać by się mogło, że najprostszym sposobem pozbycia się tłuszczu z brzucha jest liposukcja.

Owszem – będziemy po niej wyglądać lepiej i tyle…

Metaanalizy pokazują, że liposukcja nie wpływa istotnie na poprawę parametrów metabolicznych, ale mieć znaczenie jedynie w połączeniu z odpowiednią dietą i aktywnością fizyczną [15]. Inne badania dowiodły, że po liposukcji zwiększyć się może ilość tłuszczu trzewnego [16]! W czasie liposukcji usuwany jest bowiem tłuszcz podskórny, a zamiast niego pojawia się tkanka wisceralna. Jeśli nie chcemy mieć znowu dużego brzucha — musimy, mimo liposukcji — zdrowo się odżywiać i uprawiać sport. Jednym zdaniem: na liposukcję szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia.

postępowanie otyłość typu jabłko
(C) Magdalena Dębińska-Kubiak – Dietetycy.org.pl

Podsumowanie

Otyłość wisceralna jest niebezpieczna dla zdrowia. Zwiększa ryzyko zaburzeń metabolicznych, cukrzycy typu 2, chorób narządu ruchu i depresji. Nie należy jednak załamywać rąk, tylko znaleźć sposób, aby dać sobie z nią radę.

Nie ma żadnego cudownego środka, który zlikwiduje nadmiar tłuszczu na brzuchu w tydzień. Ani żadne leki, ani dieta-cud, ani suplementy nie pomogą. Na otyłość brzuszną najlepszy jest stary sprawdzony sposób, czyli „zdrowa dieta i ruch”.

Nagrodą będzie zdrowie, lepsza kondycja, ładniejszy wygląd (już nie jabłko!) i satysfakcja życiowa.

Jabłuszka — do dzieła!

Bibliografia:

  1. Body fat percentage chart: Women, men, and calculations. Medicalnewstoday.com. (2022). Retrieved 14 March 2022, from https://www.medicalnewstoday.com/articles/body-fat-percentage-chart#chart.
  2. Murawska-Ciałowicz, E. Tkanka tłuszczowa – charakterystyka morfologiczna i biochemiczna różnych depozytów, Postepy Hig Med Dosw (online), 2017; 71: 466-484, e-ISSN 1732-2693  https://phmd.pl/api/files/view/198253.pdf
  3. Jonas, M. I., Kurylowicz, A., Bartoszewicz, Z., Lisik, W., Jonas, M., Wierzbicki, Z., Chmura, A., Pruszczyk, P., & Puzianowska-Kuznicka, M. (2015). Interleukins 6 and 15 Levels Are Higher in Subcutaneous Adipose Tissue, but Obesity Is Associated with Their Increased Content in Visceral Fat Depots. International journal of molecular sciences16(10), 25817–25830. https://doi.org/10.3390/ijms161025817
  4. Jonas, M. I., Kurylowicz, A., Bartoszewicz, Z., Lisik, W., Jonas, M., Wierzbicki, Z., Chmura, A., Pruszczyk, P., & Puzianowska-Kuznicka, M. (2015). Interleukins 6 and 15 Levels Are Higher in Subcutaneous Adipose Tissue, but Obesity Is Associated with Their Increased Content in Visceral Fat Depots. International journal of molecular sciences16(10), 25817–25830. https://doi.org/10.3390/ijms161025817
  5. Danuta Pupek-Musialik, P. (2022). Adiopenectin and tumor necrosis factor alpha in pathogenesis of obesity related hypertension. Czytelniamedyczna.pl. Retrieved 14 March 2022, from http://www.czytelniamedyczna.pl/2940,rola-adiponektyny-i-czynnika-martwicy-nowotworow-tnfalfa-w-patogenezie-nadcisnie.html.
  6. Kim, D. H., Kim, C., Ding, E. L., Townsend, M. K., & Lipsitz, L. A. (2013). Adiponectin levels and the risk of hypertension: a systematic review and meta-analysis. Hypertension (Dallas, Tex. : 1979)62(1), 27–32. https://doi.org/10.1161/HYPERTENSIONAHA.113.01453
  7. Rabkin S. W. (2014). The relationship between epicardial fat and indices of obesity and the metabolic syndrome: a systematic review and meta-analysis. Metabolic syndrome and related disorders12(1), 31–42. https://doi.org/10.1089/met.2013.0107
  8. Vongsuvanh, R., George, J., Qiao, L., & van der Poorten, D. (2013). Visceral adiposity in gastrointestinal and hepatic carcinogenesis. Cancer letters330(1), 1–10. https://doi.org/10.1016/j.canlet.2012.11.038
  9. Doyle, S. L., Donohoe, C. L., Lysaght, J., & Reynolds, J. V. (2012). Visceral obesity, metabolic syndrome, insulin resistance and cancer. The Proceedings of the Nutrition Society71(1), 181–189. https://doi.org/10.1017/S002966511100320X
  10. Everson-Rose, S. A., Lewis, T. T., Karavolos, K., Dugan, S. A., Wesley, D., & Powell, L. H. (2009). Depressive symptoms and increased visceral fat in middle-aged women. Psychosomatic medicine71(4), 410–416. https://doi.org/10.1097/PSY.0b013e3181a20c9c
  11. 2022. [online] Available at: <https://www.spineuniverse.com/wellness/body-mechanics/belly-fat-back-pain> [Accessed 14 March 2022].
  12. Courties, A., Gualillo, O., Berenbaum, F., & Sellam, J. (2015). Metabolic stress-induced joint inflammation and osteoarthritis. Osteoarthritis And Cartilage23(11), 1955-1965. https://doi.org/10.1016/j.joca.2015.05.016
  13. WebMD. 2022. Eat Trans Fat, Get Big Belly. [online] Available at: <https://www.webmd.com/diet/news/20060612/eat-trans-fat-get-big-belly> [Accessed 14 March 2022].
  14. Time.com. 2022. 6 Good Reasons to Stop Eating Sugar. [online] Available at: <https://time.com/collection/guide-to-weight-loss/4771515/cut-sugar-diet-nutrition/> [Accessed 14 March 2022].
  15. Bartkowska-Śniatkowska, A., Wiczling, P., Juzwa-Sobieraj, M., Kałużna, E., Świątek-Kościelna, B., Bienert, A., Borsuk, A., Tezyk, A., Rosada-Kurasinska, J. and Januszkiewicz-Lewandowska, D., 2016. http://jms.ump.edu.pl/index.php/JMS/article/view/112. Journal of Medical Science, 85(2), pp.73-82.
  16. Benatti, F., Solis, M., Artioli, G., Montag, E., Painelli, V., Saito, F., Baptista, L., Costa, L. A., Neves, R., Seelaender, M., Ferriolli, E., Pfrimer, K., Lima, F., Roschel, H., Gualano, B., & Lancha, A., Jr (2012). Liposuction induces a compensatory increase of visceral fat which is effectively counteracted by physical activity: a randomized trial. The Journal of clinical endocrinology and metabolism97(7), 2388–2395. https://doi.org/10.1210/jc.2012-1012